Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
niestety o 6 temp 39.5 :-(, pojechaliśmy na pogotowie. Angina i ona i ja :-(
od 3 do 4 ja nosiłam o 4 stwierdziłam że usiadę bo się przewrócę, zasnęła o 5 i o 6 krzyk i gorączka.
dostałyśmy antybiotyk, tartum verde i bakterie. teraz humor super. ale nie może leżeć bo katar spływa i się dławi wczoraj wieczorem wymiotowała. noż kurde pierwszy raz chora i to od razu z kopyta :-(
WitamWróciłam, cieszycie się? ;-) Przywiozłam ze sobą wiosnę i cieszy mnie ona w tym roku jak nigdy :-)
Poczytałam ostatnią stronę, ale nadrobię Was później, bo przez tydzień byłyśmy z Oliwką u moich dziadków i mam teraz sprzątam, piorę, itd. Oliwka tupta, aż miło. Wierzyć się nie chce, że to tak szybko nastąpiło :-)
Nati, współczuję choroby. A dajesz Asi coś przeciwbólowego? Może daj jej nurofen, to nie będzie się tak męczyła i gorączka przy okazji spadnie.

Sama nie wiem, jak ją teraz ubierać, ale w sumie wiem, ze ona jest odporna, bo całe noce śpi odkryta, a jednak chłodno mamy w domu. Muszę jej teraz buty kupić, bo cały czas ubierałam ją w kombinezon ze stópkami, więc nawet żadnych nie mamy do kurteczki, a będzie chodziła też po dworze, skoro tak ciepło. No i nie wiem nawet jakie kupić, ale zobaczymy.
I tym razem nawet lekko poszło :-) Szykuje się kolejny. A rozmawiałyście ostatnio o mówieniu. Oliwka nawija bez przerwy. Zresztą od zawsze. Ja szybko zaczęłam mówić, więc może i ona będzie to miała w genach. A ze świadomych słów mówi: "da" za każdym razem kiedy coś komuś daje, pokazuje paluszkiem i mówi "tam" kiedy się jej pytam, gdzie coś jest i jeszcze "am", jak chce jeść, albo pić. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze :-)
nawet w wózku posiedziała, zamiast się drzec, że chce na ręce ;-) robi postępy moja mała ;-)
a teraz teściowa jęczy mi, żeby wzięła jakiś dzień wolnego, bo ona ma robotę przed świętami... zobaczymy, czy dostanę urlop...
zacznie chodzić sama a uśmiech za babcią
przecież to samo zdrowie. Dobrze, że Wam Tysia nie choruje, jak ma tak mało powietrza. Oliwka jak nie jest chociaż 3 godziny dziennie na dworze, to mam wyrzuty sumienia. Wychodziła nawet jak było -15 stopni i to ją chyba ratuje, bo hemoglobina niska i do tego alergia, więc teoretycznie mogłaby chorować często, tfu, tfu. Ja rozumiem, że z Tysią na spacerach ciężko, ale chociaż na godzinkę niech teściowa z nią wychodzi. Zresztą przyjdzie wiosna, to może MArtynka w piaskownicy już będzie się bawiła, to będzie łatwiej. Ale ja bym z teściową porozmawiała, albo podsunęła jej jakiś artykuł o wpływie świeżego powietrza na dziecko.
A jak już ją przebiorę, to ze spania nici :/ Ja nadal doprowadzam mieszkanie do używalności ;-)Mąż trochę ogarniał, ale lubię mieć czysto po swojemu. I o obiedzie jakimś trzeba pomyśleć