hej

) ja po wizycie od gina. dziewczyny, chyba miałyście rację

wygląda na to, że do zapłodnienia doszło później i dopiero się rozkręca

zmusiłam gina do zrobienia mi usg znowu (beta z czw wyszła 200 z hakiem) i co prawda pęcherzyka nie widać (tylko jakaś plamka, którą na siłę jak to ujął gin można by było uznać za coś z czego coś może być ;-p), ale macica która jeszcze w pt nie wykazywała żadnych oznak ciąży, dziś ujawniła baaardzo grubą błonę, więc jak to gin stwierdził można zaryzykować stwierdzenie, że się przygotowuje i będzie good

) póki co duphaston i za 2 tyg kolejna wizyta. chyba umrę do tego czasu

muszę sobie kupić kalendarz do skreślania kolejnych dni, w ciąży z fipem bardzo mi to pomagało ;-)
no i spadam do mojej gin spowrotem, która prowadziła mi ciażę z fipem, bo ten gość jakoś się boi wszystkiego i taki niepewny jest. chyba lubi tylko proste przypadki
no, jestem pozytywnie nastawiona

i powiedziałam jednak mężowi, bo musiałam tym nakręceniem się z kimś podzielić :-) a poza tym niech wie, że musi być miły teraz zawsze, wszędzie i o każdej porze
aaaaaaaaaaaaaaaaa normalnie kurcze się cieszę

niech będzie dobrze, niech będzie!!
krolewnazmarcepana jak wizyta, jak fasol?? ale z tym brzuchem mnie zaskoczyłaś, ja 2 tyg temu kupiłam pak na allegro ciuchów w rozm. 36 na jesień/zimę więc w ogóle zaszalałam i ciekawe kto w tym chodzić będzie
[b/tiramissu84[/b] zazdroszczę, ja mogę z góry założyć że przytulanko to tylko pod koniec ciąży. pamiętam w ciąży z fipem jakie miałam schiźnięte sny erotyczne w II trymestrze

a miałam pessar założony więc nawet dotknąć mnie mój D nie mógł

a ja się stresowałam po tych snach czy mi ten krążek w końcu nie wyleci, bo takie uniesienia przeżywałam jak nigdy
mamakruszynki no gratki dla córci, za niedługo dogonić jej nie będziesz umieć ^^
Dza mi się zawsze podobał maj

z fipem nie trafiło - czerwiec, ale teraz jest szansa

w ogóle rewelacja, cieplutko, a nie za ciepło, w zimę to już duży szkrab
w zimę mieć malucha to w ogóle chyba o wiele trudniej, bo to ubieranie, ciągłe martwienie czy nie za zimno, ile może być na dworze etc. a tak to całe dnie na słoneczku i git dla dzieciątka i mamy też
ella1 no, jutro będzie pełne 7 tygodni i głowa do góry

teraz już zleci ;-) nie no ja się śmieję, ale w sumie chyba nie ma granicy w ciąży którą się przekroczy i można mieć pewność że będzie ok. ale fakt, gdy się juz raz coś przeżyło na którymś etapie to chce się mieć go jak najszybciej za sobą żeby uwierzyć że dalej może być już tylko dobrze.
zlotko jak Ty wytrzymałaś jeszcze testu nie zrobić ;-)??
u nas ze żłobkami bieda.. jest klub malucha co prawda ale mam cykora zostawić tam małego bo to młodziutcy ludzie prowadzą i jakoś nie mam zaufania :/ tym bardziej, że to blisko parku, jeziorka gdzie wychodzą na plac zabaw i w ogóle. no i musze przejść przez ruchliwe dróżki przy rynku, a jakoś nie widzę tego żeby 2latki za raczkę grzecznie maszerowały. poza tym ja nie mam zaufania w ogóle do ludzi. a jak się czyta wiadomości co to przychodzi niektórym do głowy to mnie aż wzdryga. jak np. nagłówek 'nie zdążyli uratować swojej córki'. no świetnie jeszcze się nad nimi użalać, a że pozwolili 3latce na kładce dryfować po stawie, to ja się pytam gdzie ich wyobraźnia :/
white_orchid gratki usg

mam nadzieję, że też się doczekam

)
vereado witamy

olać karierę, nadrobisz później ;-D
co do lekarzy to mnie już żaden nie zdziwi - jak trafiłam do szpitala z proonieniem zagrażającym - zaczęłam krwawić w 6 tyg to przyjął mnie akurat sam ordynator. i wiecie co stwierdził przy badaniu? ŻE PRZECIEŻ JESTEM DZIEWICĄ. później jak się zorientował że może jednak nie to próbował to obrócić w żart ale efekt był taki że przeleżałam tam noc i z rana się wypisałam na żądanie bo jak widziałam jego morde to miałam ochotę mu wklupać. ja tu zaryczana jak bóbr a ten mi wmawia że chyba mi odbiło, bo w ciążę można zajść tylko po współżyciu a ja mam błonę dziewiczą i kropka. czułam się potwornie normalnie :/
perelka86 witaj

no i obry starania okazały się owocne

) kiedy będziesz mieć wyniki z bety? widzisz, do Ciebie sam gin dzwoni, takiej to dobrze

a tutejszą atmosferą się nie przejmuj, narazie jest na dzikca, co chwilę ktoś nowy, wszystkie jesteśmy rozkręcone i w ogóle

także wsio się unormuje z czasem
pscółka to jest możliwe? pierwszy raz coś takiego słyszę żeby bliźniaki były z innych dat,w sensie że podwójna owu by była, tak, o to chodzi? myślałam że to tylko u kotów sie zdarza

aleś mnie zaskoczyła

no nic, trzymam kciuki
dobra. koniec. w sensie doczytałam do końca. ale rozgadane te nasze towarzystwo
