Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja byłam na 2 roku jak byłam w ciąży z corka i termin miałam na 21.04. Ciąże miałam zagrożona bo najpierw krwawiłam i musiałam sporo leżeć a potem w 20tyg zakładali mi szew na szyjkę bo mocno zaczęła sie skracać i tez musiałam sie bardzo oszczędzać a zajęcia mieliśmy czasami od 7 do 20 :/ jakos w połowie zimowego semestru poszłam do dziekana z zaświadczeniem od lekarza o tym ze ciąża zagrożona i ze mam prowadzić oszczędzający tryb życia i powiedziałam mu ze mimo to noe chce przerywać nauki i czy jest szansa na indywidualny tok. Dziekan sie zgodził i powiedział ze mam sie dogadać z prowadzącymi a jeśli bedzie jakiś problem to on mi pomoże. Udało mi sie dogadać i wiele przedmiotów zaliczyłam pisząc prace kontrolne bądź robiąc projekty w domu. Na niektóre zajęcia przyjeżdżałam tylko pisac kolokwia bądź egzaminy. Znajomi z roku duzo mi pomogli szczególnie jeśli chodzi o notatkina początku semestru letniego dogadalam sie z prowadzącymi zeby do końca marca pozaliczac wszystkie kolokwia i projekty tak zeby mieć ,,wolny "kwiecień. Corka urodziła sie 31.03 wiec miałam cały miesiąc bez szkoły a potem znów jeździłam na wybrane zajęcia bo karmiłam piersią. Jakos wszystko udało sie pogodzić
cześć wykładowców super do mnie podeszła niektórzy poszli bardziej na rękę a 2 rok skończyłam z wysoka średnia i stypendium za dobre wyniki. Odrobina zorganizowania i czasami szczerej rozmowy i bedzie dobrze
trzymam za Ciebie kciuki bo wiem ze sie da tylko trzeba mocno sie na to nastawić
Sorki za moj dlugasny wywód
![]()
Tak czytam i u mnie wręcz na odwrot.. Mam taka ochote na seks.. Przed ciąża nie narzekałam, ale teraz wszystko sie spotęgowało włącznie z odczuciami... Zabawiamy sie w różny sposob, pozwalamy sobie na seks ale delikatny.. No i na razie nic sie nie dzieje a moja doktor powiedziała ze jesli nic sie nie dzieje to ssks nie zagraza dziecku, wiec smialo korzystac ...
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
Hej dziewczyny, wpadłam tylko, żeby się pożegnać. Dziś byłam na badaniu - serduszko mojego dziecka nie bije już od tygodnia. Czekam na poronienie samoistne do niedzieli, jak nie będzie, to w poniedziałek na łyżeczkowanie. Życzę Wam spokojnych ciąż i mam nadzieję, że jestem już ostatnia...
Mi tez lekarz poleciła nospe...kupiłam ta najlżejsza ...ale jak przeczytałam ulotkę to postanowiłam ze dam radę bez niej :/
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Serce się kraje jak to czytam...jutro ja mam wizytę na ktora zabieram męża i też ma pierwszy raz zobaczyć malucha... Strasznie się boje...
W 9 MIESIĄCU??!! Szok! To straszne... 9 miesiecy dbasz o siebie, szykujesz wyprawke, cala rodzina i znajomi czekają, czujesz ruchy dziecka a na koniec musisz urodzic martwe dziecko bo serduszko przestało bic! Ja bym się nie podniosła po takim przezyciu...Dokładnie nie wiem co się dzieje, w moim otoczeniu jedna koleżanka miała wywoływane poronienie w 10tygodniu bo serduszko przestało bić, moja kuzynka miała wywoływany poród w 9 miesiącu ciąży bo także serduszko przestało bić, Sąsiadka w 24 tygodniu..
![]()
Tak 3 tygodnie do terminu. Przestała czuć ruchy dziecka ok 10 godzinę później była u lekarza i już było za późno... Nie mogą się podnieść a minęły dwa lata. Pierwsze dziecko wyczekane po długich staraniach nie potrafię sobie wyobrazić co ich spotkało, nikt nie potrafi kto tego nie przeżył...Lucy... tak bardzo Wam współczuję...okropna wiadomość... Trzymajcie się i nie poddawajcie!