Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Na NFZ to chyba wszędzie można iść za darmo jeśli tylko mają podpisaną umowę.. wiadomo, że w prywatnych laboratoriach trzeba płacić.
Ja chodze do Citomedu do dr. Sochy.. młody doktor i nikt go nie zna ale tylko on miał dla mnie terminWcześniej leczył mnie prywatnie doktor Koch.
Też mnie wysypalo ,ale myślałam, ze to jakaś alergia [emoji23].Rozumiem, ja nie mam jakichś przykrych objawów (poza trądzikiem) aż się dziwie bo ja zawsze miałam pół skutków ubocznych wymienionych w tym świstku dołączanym do leków,
Ja tez nie jestem ubezpieczona w Polsce, długie lata żyłam za granica. Gdy dowiedziałam się ze jestem w ciąży przeraziło mnie, ze za każda wizytę i badanie będę musiała płacić jednak byłam w błędzie. Sprawa wyglada tak : z pierwszym badaniem potwierdzającym ciąze wykonanym prywatnie idzie się do poradni kobiecej tam gdzie się mieszka lub w pobliżu. Tam kserują Ci ten dokument i zakładają kartę ciąży, podpisujesz dokument, ze nie jesteś ubezpieczona, ale obejmuje Cie ochrona kobiet ciężarnych i z tego tytułu wszystkie wizyty u ginekologa czy u innych lekarzy (jeżeli skierowanie pochodzi od gin) i wszystkie badania są za darmo i są refundowane na NFZ. Oczywiście jeżeli dostajesz skierowanie do jakiegoś lekarze np. jak ja do chirurga czy do poradni ch.zakaznych musisz im powiedzieć, ze nie jesteś ubezpieczona i ze jesteś chroniona z tytułu "kobiety ciężarnej " i wtedy dają Ci papierek do podpisania i tyle. Ochrona z tytułu "kobiety ciężarnej " trwa do 3 miesiąca po porodzie.
Dobra atmosfera w pracy to podstawa.Wtedy inaczej się do niej wstaje.Ja to mam na twarzy, dekolcie i brzuchu nawet! [emoji14] Dziś odwiedziłam koleżanki z poprzedniej pracy to jedna jest taka mega bezpośrednia to do innych się darła.. "Patrzcie jak nie warto być w ciąży.. no Kornelia pokaż dekolt" xD Wszystkie koleżanki się cieszyły i gratulowały i na kawke zapraszały itp żebym je odwiedzała jak jestem na zwolnieniu.. aż tak miło się wyrwać z chaty w końcuSzkoda że w obecnej pracy nie mam ani jednej koleżanki... taka chora atmosfera że się odechciewa iśc do roboty. Kombinuję, że może po ciąży złożę gdzieś indziej papiery bo tam już mam dość i mi się nie chce wracać.