reklama

Kwietniowe mamy 2019

reklama
A moja żadna koleżanka nie miała oxy i wiem, że się tak nie wali od tak.

@ŻonaGraja przy pierwszym mi odeszły wody i potem poszło dość szybko, chociaż dla mnie to była wieczność :p a przy drugim od skurczy się zaczęło i poszło jeszcze szybciej, dobrze że nie było kolejki na ip. Lekarz żartował, że tylko dzieci rodzić i czy mam duże mieszkanie. Śmiali się, że przy 3 mam nie czekać wcale tylko lecieć :D
No widzisz a mojej teraz już w 30 tyg zapowiedzieli, że ze względu na przewidywaną wielkość dziecka dostanie będzie miała wywołane w 38 tyg. To zależy na kogo się trafi.
Za poród bez znieczulenia podziwiam, ja bym w życiu się nie odważyła :)
 
@8Ania8 kurczę też przeczytałam wiele o sn i cc i szczerze nie znalazłam żadnych plusów cc... i po sn jeszcze ważne jest kangurowanie i że jest od razu pokarm.
Racja pokarm po sn bardzo ważna sprawa, przy cc jest walka często. Plusy mam na myśli w znaczeniu mniej minusów ;) Tzn mniejsze ryzyko dystocji barkowej, zaburzeń napięcia mięśniowego, przedwczesnego odklejenia łożyska.
Nie po każdym sn kangurują, zależy to od szpitala. Po cc też można kangurować.
 
Ale kobieta ma prawo do 2 godzin ciało do ciała. Nie wyobrażam sobie inaczej.

Duże czyli ile? Nie chodzi o wagę a czy przejdzie przez kanał. Rodzą bezproblemu 5kg a męczą się przy 2kg. Usg nie jest zbyt miarodajne. Koleżanka miała właśnie cc, bo miała mieć 4800, a miała 3800.
Chyba bardziej boję się zzo niż bez ;)
 
Ale kobieta ma prawo do 2 godzin ciało do ciała. Nie wyobrażam sobie inaczej.

Duże czyli ile? Nie chodzi o wagę a czy przejdzie przez kanał. Rodzą bezproblemu 5kg a męczą się przy 2kg. Usg nie jest zbyt miarodajne. Koleżanka miała właśnie cc, bo miała mieć 4800, a miała 3800.
Chyba bardziej boję się zzo niż bez ;)
Szacują, że ponad 4kg
 
A moja żadna koleżanka nie miała oxy i wiem, że się tak nie wali od tak.

@ŻonaGraja przy pierwszym mi odeszły wody i potem poszło dość szybko, chociaż dla mnie to była wieczność :p a przy drugim od skurczy się zaczęło i poszło jeszcze szybciej, dobrze że nie było kolejki na ip. Lekarz żartował, że tylko dzieci rodzić i czy mam duże mieszkanie. Śmiali się, że przy 3 mam nie czekać wcale tylko lecieć :D

Ja z kolei jakąś upartą macicę mam.... Trzymała by te dzieci i trzymała :) zero rozwarcia, skurczy... Nic. Przy pierwszym chyba wszystkiego na mnie próbowali. Tabletka pod język, balonik, masaż oxy chyba 3 razy. W końcu ruszyło choć nie wiem po co mnie tak męczyli skoro byłam 3 dni przed terminem... Porodu przez to do rze nie wspominałam ...
Przy synku nic się nie działo a było już 10 dni po terminie. Ale tam oxy ciach i 2 godziny później był Kajtek. Poszło szybko o zupełnie inaczej. Może byłam starsza i mądrzejsza... Nie wiem (w tą mądrość wątpię... no ale ). Na pewno miałam więcej cierpliwości. Skurcze znosilam bardzo dobrze... Do czasu parcia... Mój organizm nie czuje partych. Coś tam mnie boli, ale nie mam uczucia że muszę przec... Raczej że muszę uciekać :)
 
Ale kobieta ma prawo do 2 godzin ciało do ciała. Nie wyobrażam sobie inaczej.

Duże czyli ile? Nie chodzi o wagę a czy przejdzie przez kanał. Rodzą bezproblemu 5kg a męczą się przy 2kg. Usg nie jest zbyt miarodajne. Koleżanka miała właśnie cc, bo miała mieć 4800, a miała 3800.
Chyba bardziej boję się zzo niż bez ;)
Prawo mamy też podobno do tego żeby na wizytę w ciągu tygodnia się dostać, a niestety ja muszę czekać 3 tyg. Nie wszystkiego się przestrzega zwłaszcza w takiej dziurze jak moja.
 
reklama
Poród niestety w dużej mierze zależy od szpitala i lekarza. I od dnia tygodnia jak się w moim przypadku okazało... [emoji53]
Dokładnie :( Moim zdaniem to kobieta powinna decydować jak chce rodzić, karmić i wychowywać swoje dzieci, niestety wiele rzeczy jest jej narzucane. Są szpitale gdzie nie podają znieczulenia, tłumacząc się zawsze brakiem wolnych anestezjologów.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry