A ja się stresuje środową wizytą, że na ostatniej nic nie mogła znaleź :-( niby @ dalej nie ma, ale różnie bywa...
Wczoraj wieczorem pokłóciłam się z moim m, w złości poinformował mnie że jak jestem z młodym w domu to nic nie robię, ok! W takim razie dziś nic nie robię, tylko obsługuje synka, niech spada, akurat jutro przyjeżdża jego rodzina, to zobaczymy jak ogarnie dom i poczęstunek, już to widzę. Sam chciał, ale już zaczyna robić podchody, nie ma bata! Ale już nie pamiętam kiedy tak w dzień wypoczęłam! Nawet z młodym drzemkę uciełam :-)