• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniowe mamy 2019

Przed chwilą przy sprzątaniu mnie naszła taka refleksja... Kiedyś, jak miałam 23-25 lat, to jak robiłam test (a narobiłam się ich naprawdę sporo przez moje długie i rozchwiane cykle), to za każdym razem modliłam się żeby była jedna kreska i najpierw tylko jednym okiem patrzyłam jakby to coś miało dać. A teraz odwrotnie od roku błagam żeby były dwie kreski... Nie zmieniło się tylko to, że cały czas patrzę najpierw jednym okiem [emoji23]
 
reklama
Przed chwilą przy sprzątaniu mnie naszła taka refleksja... Kiedyś, jak miałam 23-25 lat, to jak robiłam test (a narobiłam się ich naprawdę sporo przez moje długie i rozchwiane cykle), to za każdym razem modliłam się żeby była jedna kreska i najpierw tylko jednym okiem patrzyłam jakby to coś miało dać. A teraz odwrotnie od roku błagam żeby były dwie kreski... Nie zmieniło się tylko to, że cały czas patrzę najpierw jednym okiem [emoji23]
Doczekasz się i Ty dwóch pięknych mocnych kresek [emoji4] i ciąży która zakończy się szczęśliwym rozwiązaniem [emoji4]
 
Cześć Kapturek1, gratulacje!!!!!!!!

Joannaa24 znam ten ból, współczuję. Obyś szybko się wyleczyła.

U mnie 17dc, aż dziwne, że niektóre kobiety mają wtedy dopiero owulację, a u mnie się wszystko wkrótce rozstrzygnie.

Natalia91 mi jakoś przeszło z tą ciąża tak jak tobie. Przed okresem, jak już pisałam, miewam takie podskórne wykwity, zwykle jeden, a teraz mam 3!! Więc to może być mega okres. Oby tylko nie w sobotę, bo na imprezie się będę męczyć.

Wiecie co czasem chcę tej ciąży, innym razem się budzę i myślę ile ograniczeń mnie czeka - nie chodzi o alkohol. Ja mam zawsze ciąże zagrożone. Minimum 2-3 pobyty w szpitalu podczas ciąży. Szyjka się skraca. To i w tej nie będzie inaczej pewnie. Marzę o bobasku, ale nie wiem jak sobie poradzimy organizacyjnie, gdyby się zdarzyło, że muszę leżeć w szpitalu.
Wiem, że wybiegam za bardzo w przyszłość. Dwie kreski to dopiero początek oczekiwań... Trzeba jeszcze szczęśliwie donosić. No i później się dopiero zaczyna! Obawy czy będzie serduszko, potem usg genetyczne, przezierność, kość nosowa... same wiecie


Ja też czasami miewam takie , że może jednak nie teraz ta ciąża, że może być ciężko i że nie damy rady finansowo jak się urodzi a czasami jak patrze na te słodkie bobaski to się chce już mieć swoje i poczuć co to prawdziwa miłość do swojego dzidziusia :)
Ja mam 11 dc i dopiero próbujemy działać coś :D bo miałam okres taki normalny więc raczej nic tam nie ma :P
 
Asia to chyba jedziemy prawie identycznie w czasie. Jeżeli masz imprezę w sobotę i chcesz mieć spokój ducha to idź w piątek na betę.
A ja cierpliwie będę czekać do weekendu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry