reklama

Kwietniowe mamy 2021

reklama
Ja stwierdziłam ze w poniedzialek(10+5) pojde do kadrowej i jej powiem ze ciaza mnie spotkala;) stwierdzialam ze nawet jak cos sie stanie to na tym etapie juz wyladuje w szpitalu na dluzej,lepiej niech wiedza w pracy.ale powiem zeby nie mowili innym pracownikom co musza uszanowac.moj glowny szeef jak sie dowiedzial to nie powiedzial nawet pomniejszym szefom tylko wolal mnie na spotkania i ja pewna ze oni wszyscy wiedza zaczelam a ze to a ze tamto ze do szpitala a oni sie na mnie patrza jak na szynke i ty jestes w ciazy!!??uszanowal moja prywatnosc az za bardzo,ale sam nikomu nie powiedzial.Mam wrazenie ze sie patrza na mnie na brzuch i mysle ale mi sie przytylo,ale bo domyslalaj sie ze ciaza ale cicho siedza i glupkow udaja.pracownikom nie chcialabym az do 12 tyg mowic ale wygaldam juz okraglo ehh
 
Aaaaa przeczytałam cały dzień, leżę pod kocem jak rozdeptany kapec, spaciuu! Wstawalam wczesniej niz zwykle, pojechałam na badania i przez to musiałam pracować do 18! 🤪
 
reklama
Ja mam 16.04. termin. Co do piersi, to mam ogromne żyły a brodawki i sutko momentami aż sine jakby były.
Ja prenatalnymi też się stresuje, zwłaszcza, że koleżance poiwedzieli że będzie miała dziecko z downem, ale na szczęście urodziło się zdrowe...tylko ile nerwów do końca ciąży?
Ja mam powiększone piersi ale Pamela ze mnie żadna. Tak delikatnie mi podrosly. Brzuch wyeala koncertowo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry