Rodziłam w różnych szpitalach i w jednym tez dziecka nie myli bo podobno ta maź jakaś ochronna jest. Mówili żeby w domu wykapać zaraz po szpitalu. W drugim szpitalu normalnie wykąpali. Teraz urodzę jeszcze w innym szpitalu i nie wiem jak tam.Ja rodziłam w 2016 roku.
Urodziłam o 2:40,dziecko zmierzone, zważone. W kocyku później ze mną leżał, nie ubrany. Dopiero między 7-8 rano przyszła pielęgniarka żeby Młodego ubrać. Wyszłam dwa dni później. Przez ten czas dziecko nie było myte. Wycierane tylko po porodzie i to tyle z pielęgnacji.
Pierwszy prysznic brałam pod okiem pielęgniarki żeby nie zemdleć czy coś. Dziecko w tym czasie zostawało pod okiem "współlokatorki" z sali.
Jedzenia nie będę wspominać![]()