mayfly
Fanka BB :)
Acard jest lekiem rozrzedzającym krew i zapobiegającym zakrzepom. Niektóre kobiety w ciąży mają zalecone Clexane, niektórym wystarczy słabszy AcardDziewczyny a na co jest acard ? Na poprawę przepływu ? Bo mam brać właśnie
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Acard jest lekiem rozrzedzającym krew i zapobiegającym zakrzepom. Niektóre kobiety w ciąży mają zalecone Clexane, niektórym wystarczy słabszy AcardDziewczyny a na co jest acard ? Na poprawę przepływu ? Bo mam brać właśnie
Dokładnie tak. Końcówka listopadaO, czyżby u Ciebie też szkrab listopad 2018?![]()
Ale to może mieć coś wspólnego z przepływem ? Bo pani doktor mówiła ze jest w górnej granicy normy ..Acard jest lekiem rozrzedzającym krew i zapobiegającym zakrzepom. Niektóre kobiety w ciąży mają zalecone Clexane, niektórym wystarczy słabszy Acard![]()
Bardzo dobrze napisałaś. Ja teraz coraz bardziej żałuje, że idę na te badania prenatalne. Wierzę, że dziecko urodzi się zdrowe, ale wiem też, że jak bym zobaczyła taki wynik, to pewnie umierałabym ze strachuSłuchajcie, wiadomo że jak dostajemy zły wynik testu to zaczynamy się stresować, ale przecież nawet stosunek 1:100 nie oznacza że to właśnie któraś z was będzie tym jednym przypadkiem! Dlatego denerwują mnie takie statystyki, które wpędzają w niepotrzebny stres.
Moja przyjaciółka po pappa dostała kopertę z wynikami oznaczonymi czerwonymi wykrzyknikami bo wyszły jej bardzo złe. Poszła na amniopunkcję i co? 100% zdrowa dziewczynka! I taka też się urodziła
Z kolei inna koleżanka nie miała tyle szczęścia... po złych wynikach pappa skierowali ją na amniopunkcję i ... poroniła (bo pamiętajcie, że przy amniopunkcji zwiększa się prawdopodobieństwo poronienia). I co się okazało?!! Że poroniła 100% zdrowego chłopca!!!!
Także dziewczyny, głowa do góry! Ja wierze, że każda z nas będzie miała zdrowe dzieciaczkizobaczcie jak mały odsetek na świecie rodzi się chorych dzieci, a ile jest zdrowych... jestem przekonana, że te wszystkie zdrowe będą u nas ❤
U mnie 18 listopada, ZosiaDokładnie tak. Końcówka listopada
U Ciebie tak samo dwuletni listopadowy? Daje popalić?![]()
Zgadzam sie, jednak to przy wzorowo przebiegającej ciąży. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje. Bo inaczej stres jest destrukcyjny, ja moje USG konsultuje z moją lekarka prowadząca.dziewczyny ja rozumiem, że się gdzieś tam stresujecie, ale czas przygotować się na to, że wizyty w ciąży na usg są raz w miesiącu, jeśli nic się nie dzieje to nie ma potrzeby chodzić częściej...dopiero ostatni miesiąc wizyty są co 2 tygodnie...ja miałam prenatalne w poprzednią środę i teraz kolejna wizyta dopiero 15.10, bo nie ma powodu iść wcześniej, także trzeba uzbroić się w cierpliwość i wytrzymać![]()
Monia nie napisałam tego w kontekście gniewu coś Ty! Na nikogo się nie złoszczę [emoji4][emoji4] ja też liczę że każdej z Nas urodzi się zdrowy piękny bobas , Wszystkim jak i sobie tutaj tego życzę [emoji7][emoji4] ja jestem człowiekiem który wybiega w przód i snuje bezsensowne scenariusze [emoji1751][emoji1751] na zapas... Nie potrzebnie się przy tym stresujac..... Ale już ochłonęłam czekam na wyniki pappa i wtedy będziemy się zastanawiać czy nifty czy amnio ale ta decyzję podjemiemy w domowym zaciszu tylko we dwoje bez forum i rodziny.Kamiśka, ja już wczoraj pisałam, że to działa w obie strony. Żadna z nas bez względu na wyniki przeróżnych badań nie ma gwarancji, że urodzi zdrowe dziecko. Nie ma takiego badania, które dawałoby 100% pewności bo przeróżnych wad i schorzeń jest tak wiele. Tak samo to, że dziś komuś podczas badania oceniają wszystkie parametry jakie dobre nie oznacza, że na kolejnym badaniu usłyszy to samo. I odwrotnie. Nie gniewaj się, że piszemy Ci abyś się nie martwiła. Podałam Ci przykład mojej przyjaciółki bo ta sytuacja uzmysłowiła mi, że i tak co ma być to będzie. Wada genetyczna jej dzieciaczka nie jest możliwa do wykrycia ani przez badanie usg ani przez żaden na świecie test. Dziewczyna żyła w przekonaniu, że urodzi zdrowego syna i jej świat legł w gruzach. 4 m-ce na OIOM-ie dziecięcym i każda kolejna godzina, która była walką o życie. Po 4 latach codziennej rehabilitacji maluch chodzi i pięknie mówi, jest fantastycznym i kochanym dzieckiem [emoji846] Życie pisze różne scenariusze. Jest mi strasznie przykro, gdy któraś z Was ma powód do zmartwień. Trochę już tu razem jesteśmy i to normalne, że przeżywamy to wszystko co u nas się dzieje. Ja napisałam tylko i wyłącznie o sobie, że dla mnie ta wiedza nic by nie zmieniła w kontekście urodzenia dziecka. Opiekowałam się osobami śmiertelnie chorymi, wiem doskonale jak to jest i nikomu nie życzę aby znalazł się w podobnej sytuacji. Dlatego odnoszę się tylko do siebie. Ja jestem naprawdę daleka od oceniania decyzji innych ludzi, zwłaszcza w tak kontrowersyjnych kwestiach. Po pierwsze nie mam do tego kompletnie żadnego prawa, po drugie nie mogę mieć pojęcia co za tą decyzją stoi, po trzecie każdy żyje i decyduje dla siebie i innym nic do tego. A poza tym to czuję intuicyjnie, że u każdej z nas już wszystko musi być dobrze [emoji3590] Dość złego już się wydarzyło. I u Ciebie również będzie, zobaczysz! Kamisiu, ściskam Cię bardzo mooooooocno [emoji8][emoji3590]
Generalnie przepływ krwi zależy od jej gęstości. Nie wiem, jakie są normy przepływu i co oznacza przepływ "w górnej granicy normy" (szybki, wolny?). Ale jeśli zalecono Ci brać Acard, to na pewno Ci nie zaszkodzi, a może pomócAle to może mieć coś wspólnego z przepływem ? Bo pani doktor mówiła ze jest w górnej granicy normy ..
Cudownie [emoji7][emoji7][emoji7] boziu bliźniaki mega!! [emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️My juz po wizycie [emoji3059]
Dzieciątka rosną jak na drożdżach [emoji7]
Serduszka biją [emoji173][emoji173]
9.10 prenatalne, a więc czekamy na następna wizytę [emoji5] chociaż troszkę się uspokoiłam ale będzie stresik przy następnej wizycie ale trzeba pozytywnie myśleć [emoji846]