U mnie pakowanie się stanęło na tym, że wszystko leży naszykowane

muszę to po prostu wrzucić do torby, ale jakoś nie mogę sie zmotywować.

Też mam same niezbędne, dodatkowo u mnie w szpitalu dla dziecka zabiera się tylko mokre chusteczki i pampersy, więc mam ułatwione pakowanie

Prasowanie też już prawie skończone, chociaż w trakcie prasowania zorientowałam się że jednak potrzebuje jeszcze kilku rzeczy. Także przez weekend pewnie zamówie brakujące ubranka i może do końca przyszłego tygodnia uda mi się wszystko skończyć

U mnie wszystko się wydłuża, bo oprócz wyprawki dla dziecka obiecałam sobie pozamykać też inne sprawy przed porodem .

Byłam w tym miesiącu chyba w każdym urzędzie, a w skarbowym nawet 5 razy

Po niedzieli pewnie umówie się do ginekologa prywatnie (do tej pory chodziłam na NFZ) bo nie podoba mi się ta teleporada i fakt, że zignorowała wynik z USG że dziecko jest ułożone miednicowo, bo według niej się już odwróciło.