Doli ja mam podobnie z moją Laurą, ona jest raczej nieśmiała i nieufna i nie zostawiłabym jej na noc z kimś kogo słabo zna. Dlatego w niedzielę przylatuje teściowa chociaż wcale nie mam ochoty z nią siedzieć przed porodem. Ale co zrobić... Może właśnie tak jak mówisz, wcale się nie proś tylko dzień przed cesarka zadzwoń do mamy i oznajmij że wieczorem przywozicie małego. Na pewno nie odmówi.