Doli, Myla, gratulacje!!!
Myla, czasem niestety maluszkowi trzeba pomóc w oddychaniu, na IT ma całodobową opiekę i monitoring, także jest bezpieczna, bedzie dobrze. Trzeba tylko uzbroić sie w cierpliwość, mam nadzieję, że szybciutko się unormuje. I nie ma w tym Twojej winy. Pamietaj, że Marcelinka dostała steryd na płucka, to na pewno jej pomoże.
Doli, mi tez podawali na zmianę morfinę, ketonal i paracetamol, ale to miało działać tylko na ranę, mówiły, ze na obkurczanie macicy przeciwbólowe nie działają, a to bolało bardziej w tych pierwszych godzinach. Za to będzie coraz lepiej, no i pomyśl, ze ominął Cię SN :-)
Pat, kolej na Ciebie, bo obstawiałam, że Myla, Doli i Ty urodzicie w ten sam dzień ;-)
Asiorek, teraz kciuki za Ciebie, oby szybko się samo rozkręciło &&&
Natasza, tak, położna przyjeżdża ze swoją wagą.
Asia, jakze się cieszę, że nie jestem odosobniona w mojej opinii na temat górali, bo tzn., że nie jestem do nich uprzedzona jako osoba z zewnątrz, skoro Ty też masz takie spostrzeżenia. Na szczęście ja aż w takim zamkniętym srodowisku nie mieszkam, żeby się przejmowac opiniami innych, choć w Nowym Sączu tez sporo ludzi podobnych w swoich postawach do górali...
Muminek, nie dziwię się, że się wkurzyłaś...