Dzień dobry
Wczorajsze badanie słuchu znowu nam nie wyszło, ale to było do przewidzenia, bo próbowali zrobić to samo badanie przesiewowe, które robi się po urodzeniu. I musimy za 2 m-ce jechać na inny rodzaj badania - ABR, które wykonuje się w głębokim uśpieniu. Mam obudzić Małgosię o 2 w nocy i nie dać jej spać aż do badania o 7:30, nie wiem, jak damy radę - ja sama usnę. Że też nie mogli od razu nam zrobić tego badania, póki jest mała i więcej śpi, myślałam, ze jak nas szpital umówił na konsultację, to powiedzieli im w czym jest problem i że zbadają Małgosię inną metodą, ale nie ma tak łatwo...
Dziś marudzi od 10.
Kuklaki, u nas też, jak obiad jest, to Małgosia płacze i muszę ją brać na ręce, a specjalnie ją karmię wcześniej, żeby nie była głodna.
Lei, super, że szyna już tylko na noc

jak się kąpie dwa takie maluszki w pojedynkę?? szacun
Anulka, ja też mam lovi, nigdy nie zwracałam uwagi na to, jak trzymam i nigdy mi nic nie ciekło.
Pat, powodzenia!
Doli, tak właśnie o smoczek chodzi. Neurologopeda powiedziała, że lovi też są bardzo dobre, ale zauważyła, że Małgosia nie zasysa, tylko je przez takie ciamkanie góra-dół i że ze smoczka Nuk powinna ssać lepiej. A jak się nie uda, to wtedy Medela, ale podobno to trudniejszy smoczek, więc powiedziała, żeby zacząć od Nuka. Właśnie dziś kurier mi przywiózł tą butelkę, na razie zamówiłam tylko jedną, będziemy próbować.
I od poniedziałku daję Małgosi na kilka minut dziennie smoczek uspokajający Lovi. Logopeda w ośrodku wczesnego wspomagania kazała nie dawać, a neurologopeda, do której chodzimy prywatnie powiedziała, że smoczek stymuluje podniebienie i żeby przez kilka miesięcy dawać i spróbować odzwyczajać już w wieku 6-7 m-cy. I tu akurat podobno Lovi najlepsze. Tylko mam jej samej ze smokiem nie zostawiać i trzymac jej płytkę, lekko dociskając.
Małgosia ssie go z zapamietaniem i szczęściem na twarzy

A płytkę i tak musiałabym jej trzymać, bo jest tak wielka, że nosek jej zasłania...