reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Ja chyba jestem za bezstresowym...chociaż trudno mi powiedzieć bo nie mam jeszcze dziecka i nie wiem jak będę się zachowywać...ale myślę ze można wychować dziecko bez bicia. Chociaż krzyk pewnie będzie :D
 
ja też nie mam dzieci więc nie wiem jak to będzie...ale wiem jedno ja czasem ścierą po dupie jako dziecko dostałam od mamy i jakoś nie czuje się psychicznie skrzywiona czy skrzywdzona..uważam że dzięki temu że mnie wychowywał a nie tylko chowała i pozwalała na wszystko wyrosłam na takiego człowieka jakim jestem teraz i w wieku dorastania nie miała żadnych problemów ze mna a rodzice mieli ode mnie szacunek i autorytet. tylko nie wiem czy to kwestia wychowania czy mojego charakteru;-)
 
reklama
zaraz zaraz dziewczyny bezstresowe wychowanie a wychowanie bez bicia to sa zupelnie rozne sprawy
ja absolutnie jestem przeciwna bezstresowemu wychowaniu za to absolutnie za wychowaniem bez bicia :)

bezstresowe wychowanie czyli w skrocie nie dawanie dziecku powodu do stresu czyli wszystko co stresujace dla dziecka i powodujace np placz czy jego niechec powinno byc wyeliminowanie czyli .......... pozwalanie ne wszystko i wszedzie
jak dla mnie to te dzieci wychowywane bezstresowo sa pozniej mega biedne (juz nie mowiac o otoczeniu ) ale pozniej ida do szkoly gdzie sa jakies zakazy i nakazy i nie umie sie w tym znalezc - dla mnie to rodzice sa od tego zeby pokazac wlasnie ze zycie nie sklada sie tylko z samych przyjemnych chwil i musi sobie radzic rowniez z tymi niefajnymi uczuciami

za to faktycznie uwazam ze mozna wychowywac bez bicia choc mega mega mega trudno jest wychowywac bez podnoszenia glosu w niektorych przypadkach :cool:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry