Myla zgadzam się z dziewczynami. To co przeżywamy w ciągu dnia, potem odbija się na nas w nocy. Ja tak miałam po śmierci babci, a potem jak zmarła córeczka mojej kuzynki. Martwiłam się o mojego smyka w brzuszku, a śniły mi się takie straszne rzeczy, że w nocy z krzykiem budziłam męża, bo myślałam że i u nas już dzidziusia nie ma :/ Musisz zająć czymś myśli, troszkę się zrelaksować albo myśleć o córci i o tym jak to będzie cudownie jak już będzie ciepełko, mała będzie z Wami. Będziesz mogła ją pięknie ubierać, chodzić na spacery itp....
A ja wczoraj odebrałam wyniki. Morfologia ok. Tylko wyniki moczu tragedia.
- pasma śluzu - liczne wpw
- bakterie - dość liczne wpw
- składniki mineralne - liczne szczawiany wapnia wpw
- nabłonki płaskie 2 wpw (musi być mniej niż 15)
-leukocyty 2 wpw (1-4)
Więc jedyne co zrobiłam to kupiłam sobie suszoną żurawinę i od rana wcinam, bo ponoć jest lepsza od antybiotyków. Nie wiem tylko co myśleć o takich wynikach i czy nie zaszkodzą małemu. :-( wizytę u lekarki mam dopiero 20 stycznia, więc jeszcze trochę czasu jest, a teraz jest ona na urlopie więc i tak się nie dodzwonię...
czytałam na googlu że żurawina zaczyna działać już po dwóch godzinach i daje niesamowite efekty. Oby... bo nic mie nie swędzi, nie piecze itp, ale wyniki niefajne.
Natasza mnie tak bolało ostatnio spojenie łonowe. Myślałam, że mnie rozrywa. Nawet tutaj jakiś czas temu pisałam, że nie mogłam się w łóżku obrócić, a wstanie rano z łóżka było nie lada wyzwaniem ;-) ;-)kilka dni tak strasznie bolało, chodzić nie mogłam, siedzieć... na szczęście byłam wtedy na wizycie u mojej gin, zbadała mnie dokładnie i powiedziałam, że to widocznie mały się rozpycha, a spojenie łonowe przygotowuje się do porodu. Myślę, że i u Ciebie to będzie z tego co opisujesz. Mi też zmiana pozycji nie pomagała.
co do butelek to przy pierwszym smyku używałam lovi i byłam bardzo zadowolona. Jedyny minus był taki, że te butelki robiły się takie szare, matowe po wygotowywaniu...