Ja myślę, że dopóki nie będzie jakiejś konkretnej propozycji tych zmian i dopóki to nie wejdzie, to nie ma co gdybać. Możemy sobie teraz zgadywać, a może się to w żaden sposób nie pokrywać z tym, na czy w końcu stanie.
Ale jeśli już mamy gdybać, to ja myślę, że ten urlop nie przepadnie. Skoro przez 1,5 roku nie ma Cię w pracy i nie masz fizycznie możliwości odbioru urlopu, to byłoby trochę nie fair, żeby Cie tego urlopu pozbawiali. No chyba, że stwierdzą, że urlop należy się tylko za przepracowany okres. Ale jestem pozytywnej myśli.