Hej wszystkim. Potrzebuje drobnej porady. W tamtym tygodniu potwierdziłam ciążę hcg ponad 300 ostatnia miesiaczka 10.01.17 dzis wypada 47 dzien ciazy. Chcialabym pojsc na zwolnienie - prosze bez hejtow... na ciaze reaguje dosc silnym bolem jajnikow zawrotami glowy mdli mnie na widok wszystkiego dodatkowo moglabym spac caly dzien. Pracuje w korporacji gdzie jest ciśnienie na wyniki efektywnosc. Luty juz i tak zawalilam bo ciagle bylam rozkojarzona. 8 godzin pracy przy komputerze w pomieszczeniu z mnostwem innych ludzi i mnostwem elektroniki. Czy lekarz rodzinny moze mi dac zwolnienie? Pani ginekolog stwierdziła ze ciaza to nie choroba - zgadzam sie z nią w 100% ale staralismy sie o ta ciaze 2 lata i progesteron jest niski - dostalam od gin leki rozkurczowe i progesteron. Nie chcialabym zeby cos poszlo nie tak ze wzgledu na stres w pracy. Jak myslicie? Moge isc do rodzinnego po L4?