Hm, pierwsze słyszę, żeby eurespal wywoływał skutki uboczne... Przyznam, że u nas ostatnio jest to najczęściej zapisywany lek - ostatnio, czyli od momentu gdy Olek zaczął chorować po rozpoczęciu przedszkolnej przygody...
Dostajemy eurespal w takich stanach, które nazwałabym granicznymi - już coś więcej niż zwykłe przeziębienie, ale jeszcze nie kwalifikuje się na antybiotyk. Ostatnio miał chore migdałki, ale nie była to jeszcze angina, dostał eurespal na zasadzie "może uda się uniknąć antybiotyku". Faktycznie się udało

teraz znowu dostał, poprawa chyba jest, choć trochę gorzej z samym katarem. Jutro kontrola, więc zobaczymy. Poza tym - co do skuteczności - Olek ma generalnie silny organizm, i może też dlatego ten eurespal tak mu służy, tzn. wystarcza mu na tyle że unikamy tych antybiotyków.
Nigdy nie zaobserwowałam u niego żadnych niepożądanych działań po tym leku, choć pewnie pojawiają się u niektórych dzieci. Także ja osobiście podważam tą złą opinię, choć nie chcę też eurespalu reklamować - wiadomo, jednym służy innym nie, w każdym razie mogę powiedzieć, że nie wszystkim służy źle
