Mój synuś konsekwentnie odmawia łykania witamin, nie chce nawet pić vibowitu, choć lekarz powiedział, że można profilaktycznie podawać...... w związku z tym nasz sposób na uodpornienie to codzienne spacery - jeździliśmy nawet na spacery wózkiem w zimie, jak był duży mróz (oczywiście pod warunkiem, że nie było wiatru) i Filip ani razu nie chorował. Wogóle w swoim życiu chorował tak naprawdę tylko dwa razy..... ze specyfików doustnych jemy miód - Filip bardzo go lubi.
pozdrawiam
nikita