reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Zebrra buziaki Krzysiowi przekazałam :-)

Rita wszyscy się dzisiaj pomodlimy za Jasieńka.
Ja słyszałam, że na boku nie wolno układać dzieci jak mają właśnie dysplazję stawów ale Krzysiowi USG wyszło ok IB, więc nadal śpi albo na boczku albo na pleckach.

My wybieramy się do Władysławowa w środę. Mam nadzieję,że troszkę pogoda się poprawi i wiatr osłabnie. Już nie mogę się doczekać szumu fal. Przez ostatnie lata je ździliśmy tylko w góry bo oboje je uwielbiamy,ale teraz zatęskniłam za morzem :tak: ciekawe jak Krzysio się zaklimatyzuje.

Krzyś od początku nie przepadał za smokiem,ale jeżeli już to toleruje nuk anatomiczny. Kupiłam też taki
Maredo: Smoczki NUBY imituj�ce ruchy sutka 0-6,NB5928M, Nuby
ale go niecierpi.

Na koniec dodam,że jak miałam 3-4 lata to jeszcze ssałam kciuk. Pamiętam,że mama któregoś dmia mi go zabandażowała i narysowała na nim flamastrem uśmiechniętą buźkę. Ale mi wcalenie było do śmiechu. No i tak chcąc niechcąc odzwyczaiłam się od ssania kciuka.
 
reklama
Niusia,

To VIc juz ladnie waży, my tez juz zblizamy sie do 6 kg , 3 dni temu bylo 5,570 i pampersow nr 2 uzywamy jeszcze pewnie do jutro, bo zostala koncowka a czeka juz caly karton nr 3. Zauwazylam ze 2 juz kiepska sie zaklada przez jego tlusciutkie udka ;-):tak:



U nas po szczepionce 5 w 1 tez bylo ok a dodatkowo mial jeszcze rotarix. W piatek bylismy na usg bioderek i jest ok, teraz kontrola za 8 tygodni. a z tym kladzeniem na boki to tez juz mieszaja ludziom w glowach, jesli bedzie lezec na pleckach to moze sie zakrztusic, i badz tu mądrym ... :confused2:

Musze spróbowac tych chusteczek Dada :-) w koncu tyle sie tego zuzywa, ze redukcja kosztow nie zaszkodzi :-D
 
marika- pytanie była co prawda nie do mnie ale i tak odpowiem:-p. U nas w przychodni szczepionka 5w1 kosztuje 100 lub 110 zł w zalezności od firmy. Ja wybrałam ta za 100, bo pediatra mówiła, ze róznia się tylko nazwą.

A u nas kicha, Wojtek się przeziębił. rano było ok a po południ zaczął kichac, myślałam, ze to tylko tak na dworze,ale nie. Boje się że zarazi Julkę. :-( A to by była kompleta katastrofa. I z wyjazdu w góry nici:-(


I jeszcze miałam Was zapytac o wysypki. Julka jakieś 4 tyg temu dostała wysypke na buzi. Takie drobne czerwone krosteczki, niektóre z białą końcówką. Potem te krosty sie jakby zasuszyły. Teraz ma policzki i uszka całe chropowate, przez te suche krosteczki. Pediatra kazała tylko natłuszczać skóre linomagiem. I tak robię, ale poprawy nie ma. Od 2 tyg nie jem nabiału ale nic nie pomogło Na dworze jest zawsze lepiej, mniej je widać.Ale sa dni kiedy krosty robia się znowu czerwone. Nie wiem od czego to może być. Macie jakies sugestie?
 
Rita może to rumień noworodkowy?
Podobno mija do 3 miesięcy życia dziecka-więc skoro lekarz kazał Ci smarować to smaruj i czekaj...chyba że bardzo Cię to niepokoi to idź nie wiem..do innego lekarza?..
 
Zebra buziaczki przekaze Victorkowi jak wstanie, bo teraz juz spi:-)

Agnesbest to prawda, kawal z niego "chlopa" :-D

Rita w Kolobrzegu:-) mamy tam mieszkanko i planujemy tam jechac na przyszle wakacje. My dzisiaj bylismy nad morzem powdychac troche jodu.
A na swieta jedziemy do Polski.

Vic juz druga noc przesypia 7,5h i w ciagu dnia tez duzo spi, znacznie wiecej niz wczesniej, nie wiem czy to po tej szczepionce, czy moze poprostu juz mu sie powoli wydluza czas spania.
 
Rita, u mojej Łucji taka wysypka utrzymywała się ok. 4-5 tygodni mimo smarowania linomagiem, no i w jej przypadku był to trądzik noworodkowy. Na etapie wysychania miała aż taką skorupę na policzkach i uszach. Trądzik schodził stopniowo, najpierw z czoła i potem coraz niżej, aż zniknął zupełnie.

No i spóźnione życzenia dla wszystkich Dzieci, które obchodziły jakieś swoje małe święta :)
 
Aha, i jeszcze słówko o ssaniu kciuka. Na tym etapie rozwoju naszych maleństw to wcale nie jest takie złe, jak Wam się wydaje. Dziecko penetrując jamę ustną własną dłonią (pięścią lub kciukiem), zmniejsza u siebie odruch wymiotny (to znaczy przyzwyczaja się do obecności czegoś w ustach i dzięki temu coraz dalej musi sięgnąć, żeby mieć odruch wymiotny), co ma służyć na przyszłość nauce jedzenia pokarmów stałych. Poza tym przyzwyczaja jamę ustną do bakterii, tak jakby szczepi ją, żeby potem gdy zacznie wszystko oblizywać i wkładać do buzi, było już po części uodpornione. No i jeszcze na dodatek: dla dziecka jest to dobry sposób na samouspokojenie się.
Ja pozwalam Łucji czasem possać kciuk. A smoczka używam tylko po to, żeby zasnęła.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry