• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe Mamy 2007 :))

Grubelek pisze:
No własnie Zebrra sraszysz ;-) Ja mam w domu dwa koty.. (kuwety nie czyszcze :baffled: ) W poprzedniej ciązy wszystko było OK to i teraz chyba będzie jak myślicie? Zresztą w tym tygodniu ide na badania to zaobaczymy.. :happy:
wiem okropna jestem, postaram się już nie straszyć... obiecuję! Ja też mam kota i też kuwetę z przyjemnością oddałam mężowi :)

Ankami pisze:
Zebrra, a może tej pani z warzywniaka łatwiej było złapać tę chorobę, bo ma większą styczność z brudnymi warzywami i owocami?
na pewno łatwiej, ale... zawsze jest jakieś ryzyko...

2411magdalenka pisze:
pytanie czy ten do 18 kg malenstwu zapewni odpowiednie bezpieczenstwo..
jeżeli kupisz fotelik znanej firmy (która nie może sobie pozwolić na buble), ze wszystkimi atestami, to myslę, że bez obaw zapewnisz bezpieczeństwo... :)

2411magdalenka pisze:
no i o to chodzi, ze mam to jakies "ALE"
więc problem z głowy, nie możesz przecież patrząc na swoją córcie, myśleć o przyjaciółce męża, o którą jesteś zazdrosna...

2411magdalenka pisze:
karmilas rok i 3 miechy? wow :)))))
powiem Ci, że najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że lekarze mówili, że jeśli Wika ma już 3 miesiące i do tej pory nie nauczyła się jeść z piersi, tylko cały czas na butli (z moim pokarmem), to nie ma szans, żeby załapała... i ja byłam bliska rezygnacji, to Mama namawiała mnie, żebym jeszcze popróbowała i któregoś pięknego dnia Wika złapała tak mocno, że poleciały mi łzy... a potem było juz tylko lepiej i lepiej... Z odstawieniem też nie miałam kłopotu, bo Wika dostawała cycusia już tylko przed wieczornym snem i któregoś dnia odwróciłą się i nie chciała... nastepnego dnia to samo, a trzeciego sobie przypomniała, ale ja powiedziałam "nie", więc odwróciła się i poszła spać... taki łagodny koniec, nie można sobie wymarzyć lepszego :)

2411magdalenka pisze:
zebrra po raz trzeci: od poczatku Twoja fotka strasznie przypomina mi kumpele ze studiow.. tez Kasie! niesamowite:)
wiesz, że jeszcze nigdy nikt nie powiedział mi, że jestem do kogoś podobna :-):-)

karinka pisze:
A ja jestem Anita,miło mi :-)
wiesz, że nigdy nie wpadłabym na to, że masz na imię inaczej niż Karina... jakoś w ogóle nie brałam takiej opcji pod uwagę :) ak samo jak Oliwka mnie zmyliła... :)

goska29 pisze:
osoby ktore maja koty w domu na 99 % ja przeszły
no to ja jestem w tym jednym procencie, bo i IgM i IgG mam "nie wykryto"


http://www.maluchy.pl/artykul/157
 
reklama
Zebrra no to zmyłka :-) karinka wzieła się stąd że bardzo chciałam żeby nasze dziecko (to pierwsze-długo myśleliśmy że będzie dziewczynka) miało tak na imię :tak: jednak mężowi niezbyt się podoba no i jednak dzidzia okazała się chłopcem Kacprem :-D :tak: ;-) :-)
 
Patinka, rzeczywiście się nie zrozumiałyśmy. :-) Grunt, że już wszystko się wyjaśniło. Co do maksymalnego czasu L4, to lekarz ginekolog na pewno może wystawiać zwolnienie co 3 tygodnie. Nie wiem, czy dłuższy okres jest możliwy.
Zebrra, Grubelek, zdaniem mojego lekarza toksoplazmozę bada się na początku ciąży i - jeśli w tym badaniu nie wykryje się "świeżej" choroby - dopiero pod koniec. I nie denerwujcie się tak bardzo - nawet jeśli badanie potwierdzi świeżą infekcję, obecnie jest to już ponoć uleczalne, bez szkody dla dziecka.
Gośka, skąd wzięłaś dane na temat takiej zakaźności toksoplazmozy? Możesz podać jakieś źródło? Dotychczas maksymalne wartości, z jakimi spotkałam się w literaturze tematu, to było ok. 25% populacji w krajach Zachodu i ok. 60% w Polsce.
Magdalenka, gdyby mój facet miał w komórce swoją byłą pod hasłem "Słoneczko", to bym go chyba pogryzła.:-D Jesteś niesamowicie tolerancyjna.;-)
 
Mila nie ukrywam, że podniosłaś mnie na duchu, zwłaszcza, że dzisiaj dużo czytałam na ten temat i wyczytałam, że im większa ciąża tym wzrasta ryzyko zarażenia płodu, ale maleje ryzyko wystąpienia wad u dziecka...
 
Marchewa: tylko moj maz nigdy z ta dziewczyna nie byl ;)
ona byla juz wtedy zareczona gdy go poznala, studiowala w Kraku, a jej narzeczony byl w Katowicach, wiec ona sobie znalazla przyjaciela na miejscu.. a ze dociekliwa ze mnie bestyja ;) wiec wypytalam go o ta "przyjazn" i faktycznie dla niego byla tylko przyjaznia.. dopiero po slubie z tamtym wyznala mu ze byla w nim zakochana..
dziwna historia w sumie.. i zakrecona kobita, bo ja jakbym sie zakochala, to postapilabym inaczej..
no, ale mi to na dobre wyszlo - ON JEST MOJ :cool2:

mila a propos tolerancyjnosci.. eee.. nie mam wyboru ;) moi przyjaciele to glownie meskie grono i robie sobie wypady na pifko z nimi kiedy tylko mam ochote ;) maz na poczatku nie mogl zapamietac, ktory jest ktory ;)))

a jesli chodzi o toksoplazmoze.. coz, ja kazde wakacje spedzalam na wsi i biegalam za krowami, gralam w pilke, kopalam z babcia w ogrodku, ktora ma 7 kotow...
no i zakladalam ze toksoplazmoze juz MUSIALAM przejsc.. ale lepiej chuchac na zimne i zrobilam sobie IgG i IgM.. oba wyszly ujemne.. wiec 1) nie przechodzilam jej nigdy 2) nie jestem zakazona teraz ale moge zlapac...
wiec mimo tej potencjalnej zakaznosci - jestem "czysta"..
takze robie powtorke IgM (one mowia o zakazeniu nowonabytym) za miesiac... bo czytalam, ze nawet jak sie juz zlapie w ciazy, to leczenie jest bezpieczne dla dzidziusia..
 
Karinka ja podobnie myślałam,że twoje imię to Karina(miałam koleżankę o tym imieniu)
Marchewa a ja myślałam że ty Warszawianka:-p
Zobaczcie jak każda ma wyobrażenia na czyjś temat:szok::laugh2:

Co do imienia Iwona-każde imię jest ładne na swój sposób, zawsze się znajdą głupie Iwony i fajne Iwony....ja znam tak porypaną że wole dalej nie pisać....
Imię samo w sobie nie jest złe tylko osoba która je nosi częto z danym imieniem się nam kojarzy.
kurczę ale mi się kichnęło przed chwilą-myślałam że umrę z bólu, całe podbrzusze tam gdzie miałam cesarkę-niech ten czas leci szybciej chcę do lekarza-bo jak pomyślę jak mnie zbadali w tym szpitalu(tak jak tą od tych bliźniaków) to mam stracha.
Dobra ide na śniadanko:) jajeczko na miękko za mną chodzi....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry