Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Cześć Wszystkim! Wczoraj cały dzień spędziłam na działeczce na leżaczku pod jabłonką :-):-):-) błogie lenistwo...trzeba korzystać póki się da. A w środę byłam u swojego lekarza. Przytyłam 9,7 kg, ciśnienie 106/62 (zawsze mam tak w granicach 100/60) szyjka krótka ale jescze nie gotowa. Powiedział że Łódź zaczyna strajk od poniedziałku ale połoznicze mają pracować normalnie. No i zalecił żeby jeszcze ze 2 tyg się nie forsować unikać seksu a potem to już właściwie można rodzić (po 37 tyg) czyli dużo seksu bo męskie nasienie wybitnie przyspiesza poród! No mój mąż jak to od niego usłyszał to już odlicza dni, i nie może się doczekać jak będzie mógł mi "pomóc".
Wczoraj rano ok 6-tej miałam dosyć silne skurcze. Najpierw taki ból jak przy miesiączce + caluśki brzuch jak kamień a potem to mnie aż kuło wszędziea najbardziej pod linią pępka. Trzymało i trzymało aż wzięłam prysznic i wtedy wszystko się uspokoiło. Tak więc miałam okazję poćwiczyć oddychanie ze szkoły rodzenia ale powiem wam że jak brzych taki twardy to ciężko oddychać przeponowo tak jak każą.
Cześć kochane ;-) dziś w planie znowu wizyta u mamy i obijanie się no i może jakieś zakupy magdalenko - bada mnie na fotelu wtedy sprawdza czy twarda czy miękka i mówi, że się skróciła i w ogóle, a potem usg dopochwowym mierzy ile ma dokładnie i czy jest rozwarcie itp.
mój brzuch nadal wysoko, choć od dwóch dni muszę siedzieć w rozkroku, bo inaczej sie nie da, wyglądam jak wiejska baba na targowisku
Kasiulec - hmmm mój Mariusz też by się ucieszył, ale najpierw się spytam czy jak już będzie po 37 tc to będziemy mogli choć troszkę się pokochać /bo już od marca zakaz :-(/
A nam położna mówiła, że ból tj. miesiączkowy to jedna z odznak porodu, więc szykuj się
Witam się i ja
od rana upały, normalnie niewiem co z sobą zrobić......w domu gorąco i duszno,bogi już bolą,głowa boli- piję kawe,maluch protestuje......
Może do augustowa swoich wyciągne??????
ratunku
Milego
opisałam na zamkniętym historyjkę i skopiuję ją też tu a co: - mój tata wczoraj wybrał się do rodziców swoich do Gorzowa Wlkp. motorem tj. ok. 100km od nas. Nie lubię gdy jedzie gdzieś daleko, bo zawsze się boję o niego. My byliśmy u rodziców, potem u znajomych, no i wróciliśmy do domu a mama mówi, że tacie ukradli w Gorzowie motor . Ja od razu szok :sick:i już nic nie słyszałam co dalej mówiła, bo tak sobie już rano myślałam, że on tak beztrosko pewnie zostawi tą swą maszynę pod blokiem i się nie boi...wychodzę na dwór, a tam mój M. z kimś gada, mama mówi, że z tatą, ja pytam jak z tatą przecież czym dojechał już? Ona, że motorem ja nie kapejszyn
no i dopiero jak go zobaczyłam, to ochłonęłam trochę, ale tak mi żal było, bo wiem, jak się czuje ktoś komu coś ukradziono:sick:.
Wchodzimy do garażu a tam stoi jego motor no i ja nic nie rozumiem. Mama mówi, że przecież powiedziała, że znalazł, ale ja już w amoku nic nie słyszałam ale motocykl jest uszkodzony i zniszczony, ale jest!!!
Ale jaja... ten to ma szczęście, nieprawdopodobne, aby w takim wielkim mieście znaleźć swój motor.
Było tak: nałożył kask i zszedł na dół na podwórko, rodzice machają mu z balkonu na pożegnanie, a on nie widzi motoru myślał, że gówniarze gdzieś mu schowali, ale nie było nigdzie wybiegł na ulicę i zaczął się pytać ludzi, czy widzieli czarny motor jak wyjeżdżał? Widzieli jak ktoś wyprowadzał. Zaczął biegać po okolicy /a wychował się w tym bloku więc znał teren/, ale śladu żadnego, a ludziska bali się powiedzieć jak wyglądał ten co prowadził. Zadzwonił więc na policję, podał, że wartościowy motor mu zwinęli i policja przyjechała. Wtedy to już nikt nie chciał pomóc opisać sprawcę, ale graficiarze, którzy malowali obok przedszkole powiedzieli, że jak tu do nich patrol policji z interwencją o to malowanie podjechał to wtedy przechodził obok jakiś wytatuowany gość z motocyklem, motocykl mu się przewrócił, a policja pomogła mu go podnieść i poszedł dalej w dół rzeki .
Więc pojechali szukać dalej i tata mój powiedział, że go ciągnie w stronę garaży, pojechali tam i w końcu między garażami zobaczył końcówkę lampy tylnej i tam stał motor. Rzeczywiście obity lakier w kilku miejscach + połamane manetki i rączki hamulca itp. uszkodzenia ale stał Moja wersja: policja podjeżdża do graficiarzy - złodziej myśli o kur.a to po mnie, więc rzuca motor i chce zwiewać, ale za późno, policjanci podchodzą pomagają mu podnieść maszynę i idą do graficiarzy ... wytatuowany w szoku, zabiera motor i zwiewa dalej myśląc 'ale idioci'
magdalenko - mi chyba też się brzuch obniżył... "chyba" bo nie jestem pewna na 100% ale zaczęła mnie drażnić i trochę uciskać gumka w spodniach a zawsze miałam ją pod brzuchem
kasiulec - ja wczoraj posiedziałam też pod jabłonią z 15 minut na krześle ogrodowym (plastik) i uciekłam do domu bo się nie dało wytrzymać... jakaś ostatnio obolała jestem...
Pastela - dobrze, ze motor się znalazł... a czy sprawca zapłaci za uszkodzenia?
Ewa - ja w taką pogodę to nawet z domu nie wychodzę, bałabym się... temperatura w mieszkaniu rośnie - teraz 26st. ale na dworze jeszcze gorzej... zawsze mogę zejść na parter do rodziców a tam jest chłodno
aaa... wczoraj rano miałam pierwszy skurcz łydki... tak jak kilka razy wcześniej czułam, ze się zbliża i zamiast wziąć palce do siebie to je "wyciągnęłam" i mnie złapał... musiałam dogramolić się na brzeg łóżka aby się jakoś pomasować... w każdym razie do południa bolało jak diabli
Nie bylo mnie wczoraj i juz bylo co poczytac.poprzedniej nocy mialam bopl brzucha przy czym byl miekki nie wiem co to mialo byc ale jak pospacerowalam o 4 rano i napilam sie melisy wszystko przeszlo.
Dzis strasznie goraco nie chce mi sie nawet do sklepu podjechac:-(
A milam dzis wplanie prasowanie niestety poczekam az sie ochlodzi bo nawet wiatrak nic nie da.
Mi na skurcze pomaga asmag forte. Biore 3 tabletki dziennie. Jak kiedyśzapomniałam i przestała łykać to przy każdym przeciągnięciu mnie łapały.
A dzisiaj kupiłam wreszcie coś na zgagę, coś czyli Manti Forte w tabletkach. W smaku obrzydliwe :sick: (kiepsko się rozpuszcza i masz na języku proszek) ale b.skuteczne. Miałam dosyć tej zgagi, czy siedziałam czy leżałam czy stałam w każdej pozycji po jedzeniu mnie paliło. To znaczy że dzidziuś się chyba jeszcze nie obniża, a wydawało mi się że brzuch mam tak nisko.
No i byłam jeszcze w sklepie dla ciężarówek i kupiłam sobie sukienkę na te upały. Miałam poczekać z zakupami aż odzyskam dawne kaształty :-)ale stwierdziłam że nie mam w czym chodzić jak jest tak gorąco i nawet na 1 miesiąc chodzenia warto kupić cienką kieckę. A po porodzie i tak sobie zaszaleję z ciuchami... oj zaszaleję