capri
po prostu ja ;)
Lila, aż się poryczałam
przecież to nie może się tak skończyć!!! Qrczę, dlaczego takie rzeczy sie dzieją??? Mocno trzymam kciuki!!!
Ja niestety też nie mam dobrych wiadomości... Wczoraj plamienie wróciło, a nadzieja gdzieś uciekła
mam złe przeczucia, to ciagnie się tak już 2 tyg i nic nie pomaga, ani leżenie, ani tabletki, ani zastrzyki...
W tym tyg mam zadzwonić do lekarza i umówić sie na usg. Strasznie się tego boję... Ciągle chce mi się płakać.
Przepraszam, że tak marudzę. Mąż juz chyba ma dość mojego czarnowidztwa i ciągle powtarza, ze będzie dobrze. Tylko jakie są na to szanse???
pozdrawiam was mocniutko
przecież to nie może się tak skończyć!!! Qrczę, dlaczego takie rzeczy sie dzieją??? Mocno trzymam kciuki!!! Ja niestety też nie mam dobrych wiadomości... Wczoraj plamienie wróciło, a nadzieja gdzieś uciekła
mam złe przeczucia, to ciagnie się tak już 2 tyg i nic nie pomaga, ani leżenie, ani tabletki, ani zastrzyki...W tym tyg mam zadzwonić do lekarza i umówić sie na usg. Strasznie się tego boję... Ciągle chce mi się płakać.
Przepraszam, że tak marudzę. Mąż juz chyba ma dość mojego czarnowidztwa i ciągle powtarza, ze będzie dobrze. Tylko jakie są na to szanse???
pozdrawiam was mocniutko


a z tego co gdzieś czytałam to powiększajśą się też jelita