jeszcze raz dziękuję.....
spadam pozałatwiać wszystkie niezałatwione sprawy z firmą zwiazane... później do mamy... może się jakoś za kierownicą uspokoję....
grubelku i tobie dziękuję...
czasami takie słowa są potrzebne "by ktoś tam gdzieś nie płakał sam"...
wiem że musze i tak to jakos rozwiązać... w taki czy inny sposób....nie wiem tylko kiedy znajde w sobie tyle sił by przy tym stole usiąść na przeciwko niego bez strachu...
spadam pozałatwiać wszystkie niezałatwione sprawy z firmą zwiazane... później do mamy... może się jakoś za kierownicą uspokoję....
grubelku i tobie dziękuję...
czasami takie słowa są potrzebne "by ktoś tam gdzieś nie płakał sam"...
wiem że musze i tak to jakos rozwiązać... w taki czy inny sposób....nie wiem tylko kiedy znajde w sobie tyle sił by przy tym stole usiąść na przeciwko niego bez strachu...
)

!! YELP drogi jak piernik!!!!!
Zadał mi 100 pytań dlaczego dziś nie było obiadu, przecież mogłam mu powiedzieć, że nie gotuję i poszedł by sobie do knajpy. Jeszcze jak usypiał to usłyszałam "Dlaczego ty obiadu dzisiaj nie ugotowałaś, przeciecz byłaś w domu" - taki był rozżalony o tę pomidorową i naleśniki...
Ale zawsze jakis obiad zrobie ;-) Maz wraca ok. 17-18.00 wiec jak obiad jest lekki to zrobie albo on sam kolacje na cieplo- jajecznice, watrobke (bardzo lubi). Nie jest wybredny ani rozpieszczony... I wie, ze mu tez rece Bozia dala i moze z nich korzystac nie tylko w pracy.