jak nie zrobisz wcześniej, to chyba i tak muszą to zrobić jak się poród zacznie? czy tam to olewają, a potem dziecko chore?
ja dziś mam potworny dzień, w sensie psychicznym. po prysznicu mi się płakać zachciało zupełnie bez powodu, jakieś dziwne mam myśli, denerwuje mnie wszystko dookoła włącznie z moim A., czas mi przez palce przecieka, masakra.
za to pracowicie, bo dwa prania, sprzątanie mieszkania, zmywanie, zakupy i jeszcze trzy teksty na zlecenie napisałam, jestem w trakcie czwartego. dobrze, że mam co robić, bo pewnie bym zwariowała od tego rozmyślania.
to może dziwne zabrzmi, ale cieszę się, że nie tylko mój taki wielki jest (; i też już mam dość słuchania marudzenia lekarza o mojej wadze...