reklama

Lipcowe mamy 2015

Jestem i ja jednak jeszcze w dwupaku ;-) ordynator dał nam jeszcze kilka dni na szanse na sn, bo wyniki nie są bardzo tragiczne... Dziś mieliśmy 2 dawki oxy i nic dalej... Szyjka długa zamknięta, a ja coraz gorzej się czuje, mała już po 3800 ma i jest jej tak ciasno ze mnie boli każdy jej ruch. Ale do domu mnie już nie wypuszcza, mamy ktg 3 razy dziennie i leki na wątrobę i płukanie krwi, po których chodzę jak balonik opuchnięta :-P.

Gratulacje dla nowych mamus! :-*
 
reklama
dziewczyny wszędzie czytam ze przed porodem ruchy dziecka słabną a moja dziś wygina się aż mi brzuch chodzi zaczyna mnie to denerwować tym bardziej że do bardzo ruchliwych nie należała jak to u was było ??? chyba jak w ciągu godziny nie uspokoi się to to będę dzwonić do lekarki..........
 
O Kornelia cieszę się, że piszesz! Nie milcz więcej i informuj nas na bierząco!! Trzymam kciuki za pomyślne wywołanie porodu sn!!

Klara może jeszcze się obróci... Kciuki.

Ja też mam jutro wizytę.
 
Nie pisałam bo skończył mi się net w telefonie a dziś mam na chwilkę z domu router :-P

Madziula moja też dużo się rusza, najczęściej jak podłączą ktg i położne się denerwuja bo ucieka od głowicy i zapis często się urywa :-P. Jedną się śmiała, że to ktg nie potrzebne bo gołym okiem widać, że żywa i ma się dobrze, takie rewolucje wyczynia ;-)
 
Ja nie wiem jak to jest z ktg, ale w szpitalu moja też często uciekała, albo odpychała ten czujnik i musiałam go trzymać - nie chciałam, żeby mi zapis przedłużały w nieskończoność to sama "szukałam" tętna i przesuwałam trochę ten czujnik. A teraz jak chodzę do przychodni na ktg to się rusza, ale ładnie bez przerw się pisze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry