Laski co myślicie o takiej sytuacji - zdarzyła się już dwukrotnie.
Młoda marudna, obudziła się po drzemce, walnęła kupę, przewinęłam ją, oczywiście to trwa, ona coraz bardziej marudna no i nagle już wybucha histeria. Drze się jak opętana, łka, płacze itd. No nic, biorę ją do cyca, a tu szok, nie chce, wsadzam jej do buzi, a ona płacze z tym cyckiem w ustach... No to ja noszę, bujam, zabawki pokazuje, histeria trwa. Zrobiłam butlę mm, wciąga całą i się uspokaja.... no nic z tego nie rozumiem. Na pewno nie jest tak, że odrzuciła cyca, bo z butli łatwiej leci - po pierwsze mam Calmę i z niej ciężko się pije, po drugie, rzadko dostaje butlę, tego samego dnia kilka razy już dostała cycka wcześniej i było ok.... O co kaman?? Bo już czekam, aż policja mi do domu wejdzie bo ona się tak drze i to trwa nawet godzinę (za pierwszym razem zanim zrobiłam mm to tyle to trwało, bo byłam przekonana, że nie jest głodna skoro nie chce cyca), że sąsiedzi chyba myślą, że ją obdzieram dosłownie ze skóry.... Sytuacja dwukrotnie zdarzyła się po południu...