reklama

Lipcowe mamy 2015

reklama
No i jak te puzzle? Przyszły Ci już? Zadowolona jesteś?

bardzo fajne! duże, grube, nie śmierdzą, a literki i cyferki można wyciągać, więc dodatkowa zabawa na potem (:

daliśmy wczoraj marchewkę :D i była chętnie zjedzona, dziś leci kalafior. wiem, że na pewno od czasu do czasu słoiczek kopsniemy, bo jednak dużo roboty jest z samodzielnym przygotowywaniem. tyle dobrego, że sami jemy często warzywa robione na parze, więc nie będzie aż takiego problemu.
 
bardzo fajne! duże, grube, nie śmierdzą, a literki i cyferki można wyciągać, więc dodatkowa zabawa na potem (:

daliśmy wczoraj marchewkę :D i była chętnie zjedzona, dziś leci kalafior. wiem, że na pewno od czasu do czasu słoiczek kopsniemy, bo jednak dużo roboty jest z samodzielnym przygotowywaniem. tyle dobrego, że sami jemy często warzywa robione na parze, więc nie będzie aż takiego problemu.

A masz jakieś specjalne warzywa czy podajesz te z " marketu " ?
 
No ja mam swoje warzywa z ogródka ale dałam na początek takie ze słoiczka bo dla jednej łyżeczki nie chciało mi się gotować całej maarchewki i brudzić garnka, miski, blendera itd ale zacznę gotować to co Mała będzie lubiła :-)
 
My rozszerzamy dietę za 1,5 miesiąca, na razie cieszę się z wygody cyca :-)
Ze względu na byle jakość warzyw i owoców zimą, będę posiłkowała się słoiczkami, a jak młoda zacznie już siedzieć w ruch pójdzie BLW. Sporo warzyw będę wtedy podawała krojone w słupki i gotowane na parze.
Polecam bardzo fajną książkę i blog tych autorek Ala'Antkowe BLW
Na dniach zamówię też ten kubeczek NIEZWYKŁY KUBECZEK | DOIDY CUP
 
bardzo fajne! duże, grube, nie śmierdzą, a literki i cyferki można wyciągać, więc dodatkowa zabawa na potem (:

Ja kupiłam wczoraj w smyku puzzle piankowe 36 szt + 10 gratis za 99 zł cyferki i literki z firmy Smiki. Filip chyba zadowolony bo nie płakał podczas ćwiczeń.

A jeśli chodzi o ślizganie się? Można się na nich dobrze zaprzeć? Bo małej póki co się rączki rozjeżdżają na wszelkich kocach itp.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry