Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
My mieliśmy jutro iść do restauracji świętować urodziny męża z rodzicami, ale coś teściowie się pochorowali.. Przenosimy na następny weekend... Nic mężowi nie kupiłam, ale to standard u nas, bo on sam nie wie co chce dostać i kupić mu prezent jest ciężko. Zwykle kupuję mu jakiś prezent jak zacznie mówić, że coś chce, np. nawet 2 miesiące po urodzinach hehe A zazwyczaj to jak coś potrzebuje to idzie i sobie kupuje więc mam ręce związane
Młoda harcuje mi dziś w brzuchu jak szalona, aż się skupić na niczym nie mogę. Zwykle jest aktywna wieczorem, ale dziś od rana normalnie tańce-hulańce, aż widać jak brzuch się rusza!
oj wiosna wiosna pełną parą pranie się robi zaraz będę wywieszać na słoneczku ...............ale za to noc miałam do bani około 2 w nocy obudziła mnie okropna zgaga jedynie na lewym boku mogłam jako tako wytrzymać ale w końcu i lewe biodro zaczęło bolec musiałam usiąść i posiedzieć trochę bo myślałam ze zwariuje
Unas dzisiaj pochmurno pranie wywiesilam i godzinę później musiałam zebrać bo deszcz zaczął padać.
W końcu przyniosłam ze strychu kartony po córci 3 kartony do rozmiaru 68 przejrzałam i zostały mi dwa kartony. Wyrzuciła takie rzeczy które małej nie ubierają lub mi się nigdy nie podobały
Musze tylko dokupić coś na krótki rękaw bo córcia z listopada to wszystko na długi rękaw mam
Pierw musze małej ciuszki kupić bo wyrasta juz z rozmiaru 104 na 110 przechodzimy. Kurtkę wiosenna kupiłam i adidasy jeszcze drugie na zmianę musze jej kupić no i druga kurteczke na zmianę. Spodnie i parę bluzek juz jej kupiłam.
I niedługo dla nowego członka trzeba kupować
Olga So Sweet Project prowadzi dziewczyna kumpla mojego męża. Ostatnio byliśmy tam w czwartek Pyszne ma brownie, ale nic poza tym Ci nie powiem, bo tam w zasadzie codziennie coś innego jest.
Wszystkie dziś pewnie na spacerach na polu (tak, 'na polu' drogie Warszawianki )
Ja już dzisiaj przynajmniej wyegzekwowałam deklarację od męża, że pokój dla małej zostanie pomalowany do końca marca. Jak nie, to zacznę kupować wyprawkę i kłaść mu to wszystko na biurku i w jego szafie ubraniowej :> taka mała zemsta.
Thriade no widzisz, a ja byłam łaskawa i od razu zadzwoniłam do brata ciotecznego w sprawie malowania pokoju. Niestety się źle poczuł i nie wiem, czy dziś przyjdzie dalej malować. Ale w razie czego już znalazłam zastępstwo.
Sprawa jest prosta na pole to chodzą chłopi, a na dwór szlachta, hehehe
Dobrze się dzień zaczyna Budzę się sama, jakaś taka wyspana, a tu już 7!! I wszyscy oprócz mnie chrapią jeszcze, szok normalnie! Już nawet starszy ostatnio wstawał koło 6. Młody już się wierci, więc pewnie zaraz go będę mogła utulić i wycałować)