reklama

Lipcowe mamy 2015

reklama
Bo rodze w Anglii tu to jest norma. Jeśli nie ma komplikacji,z Toba I dzidzia ok idziesz do domu. Po cesarce zostajesz ok 3 dni. No chyba ze urodzilas w środku nocy to możesz zostać I sie wyspac. Nikt cie nie wyrzuci jeśli nie czujesz sie pewnie. Masz osobny pokój. Wszedzie dobrze ale chyba jednak w domu najlepiej ;-)
 
michasia30 masz rację - w domu najlepiej. Ja po cesarce o 6 rano już wieczorem marzyłam o wyjściu do domu.

EwciaZ co masz na myśli pod PP? Znieczulenie podpajęczynówkowe? Jeżeli tak to jesteś w błędzie. Zniecz. podpaj. jest głębsze niż ZZO i stosuje się je do cesarki i innych zabiegów w obrębie jamy brzusznej, czy na kończynach dolnych. Nie ma opcji, żeby nie było nadzorowane przez anestezjologa i chyba nawet poza salą operacyjną się go nie podaje. Jeżeli miałaś na myśli jakieś inne to chętnie się dowiem.
 
Gurek ma rację podpajęczynówkowe to takie jakby głębsze ZZO. Oczywiście robi to anestezjolog.

Nam kobieta na szkole rodzenia polecała podtlenek azotu - któraś ma z nim jakieś doświadczenie (np. od dentysty?)
 
Gurek ma rację podpajęczynówkowe to takie jakby głębsze ZZO. Oczywiście robi to anestezjolog.

Nam kobieta na szkole rodzenia polecała podtlenek azotu - któraś ma z nim jakieś doświadczenie (np. od dentysty?)

W sensie ze gaz rozweselajacy?
Z tego co wiem najlepiej zaciagac sie tylko jak idzie skurcz. I raczej pomaga tylko przy tych poczatkowych skurczach. W Anglii to standard. Pierwszy w kolejnosci z trzech znieczulen podawanych w zaleznosci od bólu.
 
O to ciekawa sprawa. PP wszystko na to wskazuje, że to znieczulenie podpajęczynówkowe, miałam je przy moich obu porodach sn na Madalińskiego. Czemu alurat to? Nie wiem, może dlatego, że podaje się je raz i z głowy? Anestezjolog podawał mi je normalnie na sali porodowej, potem mnie chwilę obserwował i już nie wracał. Musiałam leżeć i być podpięta pod KTG. Działało ze 4 godziny i potem już czułam normalnie, mogłam chodzić itd. Mam wrażenie, że oni tam raczej nie podają ZZO (może być mylne:)), położna mi powiedziała przy drugim porodzie, że ZZO nie ma sensu u wieloródki. Może z jakichś względów to jest dla nich wygodniejsze, tańsze, nie mam pojęcia...
 
przede wszystkim podpajęczynówkowe stosuje się przy cc, bo ono znieczula całkowicie od pasa w dół, nie wyobrażam sobie tego przy sn, bo to przecież utrudnia poród. no i nie słyszałam, że gdzieś to w ogóle przy sn podawali.
 
hey a ja się dowiedziałam że u nas w szpitalu znieczulenie tylko w wypadku wcześniejszego zalecenia lekarza jak np pacjentka na coś chora padaczka itp. a tak to nie robią i nie ma możliwości żeby zrobili prywatnie-odpłatnie pozostaje tylko rodzenie na gazie;-) tak więc będzie ciekawie oby krótko ...........dopytam o to swojego gina bo on ma dyżury w szpitalu wiec pewnie się orientuje...........sali po porodzie tez niby nie można opłacić żeby np 1 dostać ale coś mi się zdaje że pewnie po cichaczu dało by się załatwić.......
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry