reklama

Lipcowe mamy 2015

reklama
klaudia - Ja sama zaczęłam uciekać na dół do salonu spać, bo tak to ani ja ani TŻ nie śpimy. I nie wiem dlaczego, ale sama zasypiam a z nim coś nie mogę chociaż uwielbiam się tulić. Dzięki temu wczoraj przespałam jakieś 7 godzin (z przerwami na siusiu oczywiście) i to jest rekord od dłuższego czasu :)
 
Powodzenia, u mnie zadziałało. Szkoda, że dopiero po tylu nocach męczarni to odkryłam hihi :) Po porodzie wszystko wróci do normy. Tak przynajmniej było w pierwszej ciąży, ale 3 miesiące się męczyłam. Zasypiałam o 5 a budziłam o 7, wyspałam się po porodzie. Synek na szczęście był śpioszkiem, który pierwsze dwie doby wstawał w nocy 2 razy na karmienie, a od trzeciej już przesypiał niemalże całe noce budząc się koło 4-5 na jedzonko :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry