Jak zaszłam w tą ciążę to też miałam taki lęk, że szok, że skoro za pierwszym razem nie wyszło to i teraz nie wyjdzie, że może jestem niegodna tego aby być matką. Oczywiście jak w 9tc dowiedziałam się, że dzieciątko zyje to odczułam ogromną ulgę i jakoś głeboko w sobie czułam, że tym razem będzie ok. Chociaż obawy już chyba na zawsze pozostaną...taka rola matki
O! NP teraz troszkę niepokoje się tym, że od3,5 tyg brzuszek stanął w miejscu, 90cm i ani mm więcej...