No to mija nam 3 dzień bez cycusia. I powiem wam, że mojemu dziecku nie brakuje. Zasypia bez problemu, w dzień w ogóle nie pamięta o cycu, no a w nocy na razie budzi się jak budziła, ale wody nie chce pić, pomarudzi chwilę i śpi dalej. Także radykalne odcięcie od cycka było dobrą decyzją. Gorzej z moimi piersiami, bo po 36 h nie karmienia były tak pełne, wielkie i bolące że odciągnęłam trochę laktatorem i nawet dałam córce w butli to nie chciała nawet pić. Później po 24 hhściągnęłam, nie chce pobudzać laktacji ale też nie chce dostać jakiegoś zapalenia piersi jak czuję że są twarde i bolą. i tu się sprawdza, że traktowała tego cycka jako takie przytulenie i uspokojenie a nie jedzenie.
Szczerze? Jest mi mega smutno i nawet czasem mam chęć ja przystawić, ale koniec z cycusiem tak jak postanowiłam, ale troszkę tak dziwnie. Mam nadzieję że w końcu przestanie budzić się w nocy.