Podpisuje się pod tym co napisała Aim.
U mnie np Kuba niespecjalnie bawi się samochodami (poza takim na którym sam jeździ). Za to buduje mega (naprawdę mega!) duże wieże z klocków. I chętnie jeździ ciuchcia.
Uwielbia właśnie śrubki, zatrzaski itp. Ale dla mnie ta tablica to duży wydatek, wiec odpuszczam. Poza tym nie chce sobie strzelać w kolano, bo jak się nauczy sam coś otwierać, to jestem stracona ;p
Dziewczynki, ja wiem ze to się już przewijało, ale naprawdę mam mega problem w co ubierać dziecko przy pogodzie takiej jak dziś. Czyli np wg mojej apki temp -4. Odczuwalna tez. Wiatru raczej nie ma.
I teraz: w co go ubrać na dwór. O ile do wózka to nie jest duży problem, bo zawsze mogę go nakryć śpiworkiem o tyle do żłobka już tak....
Nie chce go ubierać w kombinezon (many z Lidla

wiec podszyty polarem i z zewnątrz taki materiał chroniący przed wiatrem i chyba nieprzemakalny-się okaże

) no wiec nie chce w kombinezon, bo jak będzie -15, to będę musiała mu pod założyć chyba rajty, spodnie albo i dwie pary spodni....
no ale patrząc na te dzieci i ich stroje w żłobku, to kombinezon jest grany od dłuższego czasu. U mnie w pracy dzieci ze żłobka tez kominy, kombinezony, grube rękawice i zimowe buty.....
No i buty mam takie bardziej zimowe, ale akurat buty uważam, ze powinny być ciepłe.
Nie wiem no wypowiedzcie się proszę
