reklama

Lipcowe mamy 2017

Jestem tak padnieta po tych świętach, bo artur stwierdził że nie chce nosić pieluchy, lapał sie za nią i mówił sisi. Jak to rozebrałam to posiadał na nocnik i ładnie siusial. Więc aby wykorzystać okazję to lata teraz w majteczkach. Kilka razy niestety sie nie wyrobil aby dobiec ale szczerze mówiąc w szoku jestem ze sam z siebie tak wcześnie zaczął.

Zapomniałam napisać, że po zrobionym siusiu idzie z nocnikiem do muszli, wylewa, zamykamy klape, on na niej staje i wpuszcza wodę, wtedy pijemy brawo i śpiewamy piosenkę. Tak sie cieszy :)
 
reklama
Na początku tez sie nocnikiem bawił, ale ostatnio godzinę przed kapiela puszczając bez pieluchy, raz ja poszłam siusiu to on przyszedł i tez chciał to pokazałam ze tu ma nocnik i jak chce wziąć papier toaletowy to musi najpierw skusić sie do niego. I on usiadł i siknal. Więc jak obiecałam to dałam mu kilka listków papieru. I wystarczyło jeden raz żeby zalapal. Potem już pielucha przeszkadzała, bo on chce trochę papieru, chce aby mu mówić brawo, śpiewać i klaskac oraz spuszczac wodę. Dużo widzi co my robimy i on tez chce. I zaczął mnie budzić w nocy bo sisi, ale na wszelki wypadek pieluchy ma zalozona, lecz rano budzi się z sucha

Dziękuję, jestem bardzo z niego dumna :)
 
Judith - oby szybko minęło! [emoji23]
Bo o ile wrzaski i płacze tylko rozszarpują serce i ew wkurzają o tyle wyginanie się na maksa i wyszarpywanie robi się niebezpieczne... przynajmniej moj Kuba jest mega silny i naprawdę jak mnie walnie albo się wygnie to boje się, ze mi wypadnie...
 
Ola, Hanka też jest mega silna, nie powiedziałabym, że taka kruszynka może mieć tyle siły, a jak jest na rękach i się napnie i wygnie a co gorsza jeszcze okręci to nie sposób utrzymać. Tyle razy już miałam schize że przysoli w coś głową albo że siniaki jej zrobię żeby ją od tego ustrzec, masakra. A usypianie jaki to jest dramat, zmezona, wwidentnie chce spać to nie, najpier walkę trzeba stoczyć. No i te nocne imprezy. Mam nadzieję, że szynko przejdzie, tego Ci życzę [emoji6]
 
Emol brawo dla Artura [emoji122]
My jesteśmy na tym samym etapie. Z tym że nocnik muszę wynosic ja. Szymek jak się wysika wyciąga wkład,podaje mi i pokazuje palcem,że mam wynieść [emoji23]
Jak chce siku,bierze mnie za rękę i prowadzi do nocnika. Jestem z niego taka dumna [emoji4]

Ola W, Judith niedawno przechodziłam to samo. Szymek nie chciał się wogole wtedy ubierać,wrzeszczal tak okropnie i na rękach się wyginal i mnie bił. Na szczęście minęło szybko i teraz jest spokojny.
 
reklama
Wow gratuluję nocnikowych sukcesow. My jeszcze nie próbowaliśmy.
Grześ jest też mega silny, nawet mój mąż ma problem go utrzymać.
Nadal chorujemy z tym, że jest rozwój choroby bo zaczął się katar w wigilię. Także albo mu przejdzie za tydzień albo idziemy do lekarza. No ile tak można kaszleć? Od 14 grudnia.
Aktualnie siedzę z nim sama i mam w planach nic nie robić tylko się przytulać, bo od stycznia do pracy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry