reklama

Lipcowe mamy 2019

My do brzucha mówimy Antek ale może będzie psikus i wyjdzie Zuzia zobaczymy
U mnie od kilku dni też tak jakby dolegliwości minęły i zamiast się cieszyć to człowiek myśli czy wszystko wporzadku
Oby minęły te wymioty przynajmniej u ciebie:-) ja nadal wymiotuje A teraz przy zapchanym nosie to ciągnie cały czas :-(
 
reklama
Tak dziewczynka imo trudniejsza ze względu na mnogość szczelin;) i też nie rozumiem bab, zawsze się lepiej dogadywałam z chłopakami i tak mi zostało.
Z obrączki kiedys sobie wróżyłam i pamiętam że coś dużo mi tych dzieci wyszlo i stwierdziłam,że to jakoś idiotyzm [emoji85][emoji23][emoji23][emoji23]
Skończyłam ogarniać ewidencję z całego roku, jeszcze kilka faktur mi zostało,czekam do 15 na tego durnego epita (jakoś całe życie sama nas rozliczam to teraz wymyślili [emoji19]) i działam.
Dziś placki ziemniaczane na obiad będą. Zupę mam. W niedzielę pewnie rodzice wpadną, bo w poniedziałek urodziny Wiktora.
 
Tak dziewczynka imo trudniejsza ze względu na mnogość szczelin;) i też nie rozumiem bab, zawsze się lepiej dogadywałam z chłopakami i tak mi zostało.
Z obrączki kiedys sobie wróżyłam i pamiętam że coś dużo mi tych dzieci wyszlo i stwierdziłam,że to jakoś idiotyzm [emoji85][emoji23][emoji23][emoji23]
Skończyłam ogarniać ewidencję z całego roku, jeszcze kilka faktur mi zostało,czekam do 15 na tego durnego epita (jakoś całe życie sama nas rozliczam to teraz wymyślili [emoji19]) i działam.
Dziś placki ziemniaczane na obiad będą. Zupę mam. W niedzielę pewnie rodzice wpadną, bo w poniedziałek urodziny Wiktora.
U nas też dziś placki [emoji1][emoji1] po tak długim pobycie M w domu i labie od gotowania nie chce mi się kombinować [emoji12]
 
Tak dziewczynka imo trudniejsza ze względu na mnogość szczelin;) i też nie rozumiem bab, zawsze się lepiej dogadywałam z chłopakami i tak mi zostało.
Z obrączki kiedys sobie wróżyłam i pamiętam że coś dużo mi tych dzieci wyszlo i stwierdziłam,że to jakoś idiotyzm [emoji85][emoji23][emoji23][emoji23]
Skończyłam ogarniać ewidencję z całego roku, jeszcze kilka faktur mi zostało,czekam do 15 na tego durnego epita (jakoś całe życie sama nas rozliczam to teraz wymyślili [emoji19]) i działam.
Dziś placki ziemniaczane na obiad będą. Zupę mam. W niedzielę pewnie rodzice wpadną, bo w poniedziałek urodziny Wiktora.
Ja w pracy PIT zawsze dostaje w ostatnim dniu :-( Mąż już ma. I kasę zawsze późno bo około lipca bo nim nas rozlicze to też zabieram się za to z miesiąc:-)
 
My zawsze kasę mamy na początku maja, ja bardzo szybko rozliczam, a poza tym rodziny 3+ są rozliczane szybciej przy wypłatach
 
reklama
Tak dziewczynka imo trudniejsza ze względu na mnogość szczelin;) i też nie rozumiem bab, zawsze się lepiej dogadywałam z chłopakami i tak mi zostało.
Z obrączki kiedys sobie wróżyłam i pamiętam że coś dużo mi tych dzieci wyszlo i stwierdziłam,że to jakoś idiotyzm [emoji85][emoji23][emoji23][emoji23]
Skończyłam ogarniać ewidencję z całego roku, jeszcze kilka faktur mi zostało,czekam do 15 na tego durnego epita (jakoś całe życie sama nas rozliczam to teraz wymyślili [emoji19]) i działam.
Dziś placki ziemniaczane na obiad będą. Zupę mam. W niedzielę pewnie rodzice wpadną, bo w poniedziałek urodziny Wiktora.
Ja dostałam w pracy w pon i sama rozliczyłam nie czekam na nich
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry