Martkaaa5
Fanka BB :)
U mnie 4 dyszki na karku czekam na prenatalne i narazie nie myślę jeśli wyjdzie coś źle wtedy będę się zastanawiać co dalejMogę wiedzieć ile masz lat. Ja 35 więc ryzyko duże ale nie chce robić aminopunkcji
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
U mnie 4 dyszki na karku czekam na prenatalne i narazie nie myślę jeśli wyjdzie coś źle wtedy będę się zastanawiać co dalejMogę wiedzieć ile masz lat. Ja 35 więc ryzyko duże ale nie chce robić aminopunkcji
Wiem właśnie bo widziałam na grupie fb na razie odkładam resztki materiałów może i na majtki się kiedyś odważne:-)Ja też samouk, ubrań nikt mnie nie uczył szyć. Hah, majtki też szyłam [emoji23] to dziecinnie proste i fajny sposób na wykorzystanie resztek [emoji4]
Mi też napisz :-)Tak mam fanpage, napiszę Ci na priv
Hej. To jesteśmy we dwie ja od paru dni też choruje i ten ból gardła nie do zniesienia a najgorzej jest w nocy. Wtedy śliny nie mogę nawet przełknąć. Ja stosuję *spam* gardło do ssania dla kobiet w ciąży. W aptece jest duży wybór.Hej kochane. Kilka dni mnie nie pisałam ale bacznie obserwowałam. Od wczoraj mnie boli gardło. W nocy nie mogłam spać. Dzisiaj jak wstałam to nie mogłam powiedzieć słowa.Jadę niedługo do apteki i coś może znajdę dla kobiet w ciąży. Polecacie coś? Oczywiście domowe sposoby od wczoraj już stosuję
![]()
To moja pierwsza ciąża i to też ma wpływ na wynik. Chyba żałuję że robiłam krew bo usg mam idealne. Dzidziuś rośnie prawidłowoU mnie 4 dyszki na karku czekam na prenatalne i narazie nie myślę jeśli wyjdzie coś źle wtedy będę się zastanawiać co dalej
No i tego musisz się trzymać dzidzia rośnie zdrowo i to najważniejsze Statystyka to tylko statystykaTo moja pierwsza ciąża i to też ma wpływ na wynik. Chyba żałuję że robiłam krew bo usg mam idealne. Dzidziuś rośnie prawidłowo
Żałuję że zrobiłam Pappa naprawdęWitaj! Współczuję stresu związanego z wynikami. Jest tu kilka dziwczyn w wieku 35+ to może coś doradzą. ja mam nie wiele mniej bo skończyłam 33 ale już podczas pierwszej ciąży powiedzialam sobie że testu pappa nie będe rozbić. To tylko prawdopodobieństwo więc dla mnie nie potrzebny stres. trzymaj sie cieplutko i staraj się myśleć pozytywnie (wiem, że to łatwo powiedzieć)
Niezgadzam sie, szanse sa takie same. Samo badanie nie zrobi nagle dziecka zdrowego. Wiedza czy swiadomosc co nas moze czekac jest wieksza, ale szanse od poczatku mamy takie same. No chyba ze ktos ma duze obciazenie genetyczne, to szanse niestety sa mniejsze.Ja ze swojej perspektywy nie uważam, że badania prenatalne- te nieinwazyjne lub inwazyjne służą tylko do tego, aby zdecydować się lub nie na aborcje. To daje nam pogląd, co dokładnie dzieje się z dzieckiem i wówczas mamy czas, aby znaleźć odpowiedniego specjalistę, szpital lub nawet przeprowadzić zabieg w łonie matki. Do końca ciąży nie mamy pewności, czy nie pojawią się komplikacje, nawet jeśli każde pojedyncze usg wychodziło wręcz książkowo. Jednak tutaj szanse na urodzenie zdrowego dziecka są większe niż u kobiet, które z różnych względów odmówiły badań prenatalnych lub laboratoryjnych. Jestem za poszerzeniem diagnostyki, bo sama nie mogłabym żyć w niepewności. Oczywiście decyzje podejmujemy indywidualnie. Dużo siły dla każdej, która stoi przed tym wyborem.
Bedzie będzieTo faktycznie wysokie ryzyko, ale nie wyrok. Na Twoim miejscu zrobiłabym jak najszybciej nieinwazyjne badanie typu sanco lub nifty i jeśli ono da podobny wynik to wtedy amniopunkcja. Sanco to badanie przesiewowe z Twojej krwi jest wyciągamy materiał dna dziecka, ma 99% skuteczności. Niestety jest dość drogie (ok 2k).
Ja już byłam w laboratorium od rana, właśnie przyjechałam na trening i prosto stąd grzeje na usg. Zaczynam się stresować wynikiem. Oby wszystko było dobrze!