Dorka88
Fanka BB :)
@slodkatrojeczka u nas skaczące 37 kg[emoji44]. Miałam dzisiaj ciężka noc nogi niespokojne bolały w dodatku, nie mogłam znaleźć sobie miejsca. A i śniła mi się Ennis któreś nigdy nie widziałam na oczy hahahaha [emoji23]
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja Muszę zapisywac. Ale mam problem z systematycznoscia. W domu cisnienie idealne. A u poloznej za wysokie za kazdym razem.Powodzenia! Późno masz wizytę więc współczuję tego długiego odliczania. Co do ciśnienia to mam tak samo. Jak położna mi mierzy to zawsze na granicy a w domu niskie. W poprzedniej ciąży musiałam parę miesięcy mierzyć trzy razy dziennie i zapisywać w zeszycie przez to. Zawsze było w normie więc już później nie przywiązywała tak wagi do tego na wizycie. Dobre podejście. Cieszę się że jesteś spokojniejsza. Maluszek na pewno też.
Pamiętam że na początku też zapominalam ale później jakoś poszło i pamiętałam o tym. Pewnie niedługo też mnie będzie to czekać znowu.Ja Muszę zapisywac. Ale mam problem z systematycznoscia. W domu cisnienie idealne. A u poloznej za wysokie za kazdym razem.
Ja liczę, że może w koncu wyluzuję i będę miała cisnienie ok u niej. Czuję ruchy więc się mniej stresuje. Wiem, że maluch żyje a to tym sie najbardziej wczesniej stresowałam.Pamiętam że na początku też zapominalam ale później jakoś poszło i pamiętałam o tym. Pewnie niedługo też mnie będzie to czekać znowu.
No oby tak było. Ja wtedy też już czułam ruchy i niby powinnam być spokojniejsza a jednak chyba sam fakt wizyty tak na mnie działał. Ale te ruchy rzeczywiście mocno uspokajająJa liczę, że może w koncu wyluzuję i będę miała cisnienie ok u niej. Czuję ruchy więc się mniej stresuje. Wiem, że maluch żyje a to tym sie najbardziej wczesniej stresowałam.
Łączę się w bólu... cholery juz dostaję, codziennie budzę się z bólem głowy [emoji35] mam juz dosyć tej niby zimy. A przed nami jeszcze miliony załamań pogody. Wykończyć się można ... fajnie, ze dziś wizyta [emoji4] to zawsze poprawia humorO jestem dziś pierwsza.. kurcze snieg w nocy padał, już mi znowu pęka głowa[emoji3525] kiedy ta huśtawka pogodowa się skończy wreszcie? Mąż pojechał w delegacjewidzę że jakaś zadzumiona jestem. Dobrze,że wieczorem wizyta, to moze poprawi mi się humor.
Tak jak juz dziewczyny pisały. Teraz odpuść. Ja mam 2 psy z fundacji, praca z nimi trwa juz dwa lata. To dwa lata treningów i szkoleń, spotkań z behawiorystami i poświęcania niemal każdej wolnej chwili. Zanim psa nie ułożyć nie ryzykowałbym. Nie wiesz kiedy coś mu odbije....Dzień dobry Wszystkim mamusiom!
Cześć Lakonka
Wydaję mi się, że Ty taka obeznana, to zapytam Ciebie i inne psiary co myślicie o adopcji pieska w 5tym miesiącu ciąży? Byłby to kundelek, „przybłęda”, średnich rozmiarów. Bardzo byśmy chcieli pieska, ale nie wiem czy damy radę ogarnąć, bo z takim psiakiem na pewno trzeba popracować. Nie wiadomo co wcześniej przeszedł.... Co myślicie?
Tymczasem spadam dokończyć smażenie naleśników z gryki i uciekam do pracy, ale na pewno zajrzę tutaj jak już będę w pociągu
Udanego dnia ciężaróweczki!
Ciekawe jak to u mnie będzie z tym ciśnieniem. Ostatnim razem polozna mierzyła mi jeszcze po wizycie i wtedy już było okPowodzenia! Późno masz wizytę więc współczuję tego długiego odliczania. Co do ciśnienia to mam tak samo. Jak położna mi mierzy to zawsze na granicy a w domu niskie. W poprzedniej ciąży musiałam parę miesięcy mierzyć trzy razy dziennie i zapisywać w zeszycie przez to. Zawsze było w normie więc już później nie przywiązywała tak wagi do tego na wizycie. Dobre podejście. Cieszę się że jesteś spokojniejsza. Maluszek na pewno też.
Super że wszystko ok, szkoda że nie udało się zrobić fajnego zdjęcia. Ważne jednak że wszystko udało się pomierzycJa już po wizycie. Wszystko ok, mała rośnie. Aktualnie 23 cm i 349 gram. Ułożyła się niezbyt optymalnie wiec nie udało się zrobić ładnego zdjęcia ale większość rzeczy pomierzona a za dwa tygodnie i tak kolejne połówkowe usg wiec może będzie bardziej skłonna do współpracy. Łożysko na przedniej ścianie, dość nisko ale pewnie się jeszcze podciągnie tak jak w pierwszej ciąży. Następna wizyta za cztery tygodnie z krzywa cukrowa.
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty!!