reklama

Lipcowe Mamy 2020r

Cześć dziewczyny.
Mam prawie 34 lata, córkę 6 lat. Termin mam na 5 lipca.
Wie mąż, i trzy koleżanki. Mąż nie chciał drugiego dziecka więc mam grobową atmosferę. Termin wizyty juz z usg mam na 14 listopada. Ciągnie mnie podwozie, jajniki mnie bolą, suszy, mrowi w piersiach.
 
reklama
u mnie od 3 dni nie dam rady pic pirannej kawy. pipristu mnie odrzuca i mi nie smakuje. a poza bolacymi piersiami to jeszcze nic :)
U mnie króluje zwiększone pragnienie. Wypijam ponad 3 litry wody dziennie. Poza tym mam bardzo subtelne dolegliwości (na razie) takie jak sporadyczne ukłucia w podbrzuszu, twardsze piersi, zupełny brak ochoty na kawę i pękające naczynka w nosie. Chyba nic więcej nie zaobserwowałam, tak więc gdyby nie brak okresu to można by pomyśleć, że mam jesienne osłabienie połączone z suchym powietrzem w domu ;)

Objawy mogą być bardzo widoczne lub prawie niezauważalne. Ile kobiet, tyle różnych scenariuszy. Myślę, że brak jakichś objawów nie jest złym znakiem, ale warto się obserwować i podzielić się ewentualnymi obawami z lekarzem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry