Ja na blok poszłam sama.Ten cewnik był wkurzajacy,dobrze że ja dokumenty podpisywalam kilkadziesiąt minut wcześniej bo też bym się pewnie krzyżykami podpisała.Ja pamietam ze po Cc nie bylo mi zimno ale jak na porodowce powiedzieli ze robia cc to tak zaczelamsie trzasc ze podpisac sie nie moglam na zgodzie na operacje. A jak mnie przewozili na tym lozku na blok to juz nic nie czulam. Ani skurczy ani zimna ani ciepla. Czekalam na ta wielka igle ze mi beda ja wbijac tak sie balam a dostalam maske na twarz i gorzki smak to ostatnie co pamietam.