reklama

Lipcowe Mamy 2020r

no Kochane, moja Dzidzia zwana Bambinką ma już 2300, a to dopiero 31+2, jak to lekarz ujął: zabierzona to ona nie jest... pojawiło się pierwsze ryzyko cesarki, co jest moją absolutną schizą, ja się panicznie boję operacji wszelakiej maści, na szczęście zdrowa, i choć tłuściutka to jak pan powiedział lepiej za duża niż za mała :)
no to mała kluseczka . Ja mam jutro wizytę z tym, ze u mnie 36 prawie tydz. W 32 t mój młody ważył 2kg
 
reklama
reklama
Ja też! 😄 po 1 nie mam położnej , a po 2 moja lekarka pracuje w szpitalu, w którym nie ma porodów rodzinnych, szansa trafienia na jej dyżur akurat w trakcie porodu jest minimalna (po za tym jak wszystko idzie dobrze to potrzebna jest głównie położna), a nam zależy bardziej na porodzie rodzinnym, niż ‚kimś znajomym’ 😄
Ja szczerze znam więcej kobiet, które wybierały szpital ze względu na szpital właśnie i ogólną opiekę/opinie o oddziale. Nie wykluczam jednak tego, że jeżeli ten szpital, gdzie pracuje moja lekarka wznowi rodzinne to będziemy tam celować- jednak to właśnie dla samego szpitala bo ma najlepsze opinie 😊
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry