Ja również trzymam mocno kciuki, dziewczyny rozumiem stres ale nie możecie tak negatywnie myśleć , ja wierze, ze bobas pomimo ze malutki to czuje ze się denerwujemy

jestem po jednej stracie i oczywiście z tylu głowy przed UsG pojawiają się myśli, ze tak jak za pierwszym razem serduszko stanęło, ale mimo wszystko zachowuje spokój i baaaaardzo czekam i się cieszę na wizyty w nastawieniem, ze zobaczę dzidziusia a nie ze się rozczaruje




Nie zadręczajcie się

Tak jak mówi moja Pani doktor ,, co ma być to i tak będzie, ale trzeba zawsze wierzyć i myśleć pozytywnie,, przecież to taki wyjątkowy czas