Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
A sam poród - jak zobaczyłam, że trafiłam na najlepszą położną to byłam szczęśliwa ponad wszystko, a następnie przyszła moja p. ginekolog. Gdybym trafiła na inny zespół to zakończenie byłoby inne - wolę nie myśleć jakie...
opis wstrzasajacy ....ja dzis opisze swoj porod , ale moj w porownaniu do Twojego to pesteczka 
.
nie wiedzialam co to skurcz
)Poszlam sie wykapalam,i jakos ustapilo na chwilke wrocil Moj i mowie mu ze tak sie czuje i tak a On ; ''to pewnie znow falszywy alarm'' i poszlismy spac, ale ja juz nie naspalam sie dlugo zdazylam zasnac na 30min,i juz Mnie obudzil bol podbrzusza i do ubikacji wedrowalam na siusiu jak co noc i tak cala noc chodzilam i sikalam z tymi bolami, ale juz od 5 rano mialam takie bardzo mocne bole @ i nie spalam wogule tyle co przysypialam miedzy skurczami i w ubikacji jak sikalam to w skurczu lapalam sie umywalki i kiwalam sie w ta i spowrotem, a na lozku objelam sobie pozycje ''jak na pieska''

pewnie sobie myslicie ale kretynka cudowala niezle - tak sie kiwalam w ta i spowrotem ..ale to Mi taka ulge dawalo ze nie wiem..Noi tak zlecialo do samego rana.
bo cos Mnie brzuch bolii z usmiechem ''a po chwili z podwojona sila poprzedniejszych skurczy przyszedl skurcz i trzymal tak 5 sekund i mijal, nie byly regularne ..i ja nadal nie liczylam czasu,ale usmiech juz znikl na chwile tylko..nie liczylam bo na oko uwazalam ze byly nie regularne a co tam to jeszcze nie
te co potrzeba jechac do szpitala
Ale Moj Kochany postanowil zadzwonic do Mamy i powiedziec co sie dzieje i jak sie czuje..a Mama na to; ''No to juz sie zaczelo..
'' Ale Ja jeszcze w tych skurczach umylam glowe, umalowalam sie,ubralam sie i postanowilam pojechac do marketu na zakupy jak co weekend 
miedzy skurczami normalnie sie czulam i moglam wszystko, ale jak tylko przychodzil skurcz to stawalam w miejscu lub lapalam sie koszyka w markecie klekalam i kiwalam sie w ta i spowrotem -chowalam sie miedzy pulkami oczywiscie i udawalam ze czegos szukam 
Wyobrazacie sobie co ludzie sobie mysleli a skurcze mialam juz co 7 min i trzymaly 10-15sekund
Ale Ja nadal uwazalam ze to jeszcze nie czas do szpitala - w UK musisz miec skurcze co 4-5min i trzymajace 20 sekund takie zeby juz sie nie cofnelo i nie odeslali Cie do domu, a jak Cie zobacza ze jestes w stanie jeszcze normalnie stac i usmiechac sie tzn. ze to jeszcze nie ta faza porodu.I tak zrobilismy zakupy , wrocilismy do domu zaczelam rozpakowywac i juz porzadnie Mnie bolalo ze kucalam i syczalam jak parowoz
Nie szlo Mi juz cokolwiek robic.Moj podal Mi obiad -oczywiscie szybkiego gotowca i mielismy jechac do Tesciow zeby zobaczyla Tesciowa jak to ze Mna jest. Ale Tesciowa nie wiedziala ze ja jade jeszcze do marketu i zadzwonila jak bylismy w markecie i sie pyta gdzie jestesmy? a My ze na zakupach a Ona ; ''eee to jeszcze sie nie zaczelo, skoro jestem w stanie robic zakupy''a to juz sie zaczelo i 1 faza! i juz tak bolalo ze nie dokonczylam jesc i poszlam na gore gimnastykowac sie podczas skurczu, moj sprzatnal obiad wzielismy trobe i pojechalismy do Tesciow, w samochodzie nie szlo wytrzymac bo nie moglam sie kiwac (godzina 15)Weszlam do Tesciow usmiechnieta jak nigdy, Tesciowa spojrzala i Ty rodzisz ...
Nie! a po chwili jak Mnie zlapal skurcz to zlapalam sie kolan Mojego bo siedzial i zaczelam sie kiwac i drapac go z lazami juz w oczach i syczac jak parowoz
a wszyscy w 
Ona rodzi!!!!!!!!!!!!!! 


panika wielka 

Moj oczywiscie w stresie jechal, ale nie zlamal raczej zadnego przepisu, bo nic nie przyszlo
do zaplaty! Tesciowa tylko krzyczala wolniej wolniej , kamera
Jak dojechalismy zaczeli sie wypytywac od kiedy tak sie czuje?itp. A Moj Kochany zapomnial z nerwow jezyka

to sciskalam Mojego za reke, On Mi mowil kiedy sie zbliza skurcz i kiedy odchodzi - super sprawa taki informator.Ale skurcze byly jeszcze za lekkie, a ja stresowalam sie szpitalem i cofalam reakcje porodowa. Wiec powiedziala zebym pojechala do domu i polozyla sie do Wanny i polezala tam i cos przegryzla lekkiego, a Ja sie wkurzylam 
bo myslam ze juz bede rodzic...noi wstajac z lozka dostalam nastepny skurcz przy ktorym uslyszalam pyk i cieplo MI po nogach polecialo...Moj szybko polecial po midwife i mowi odeszly jej wody plodowe a Ona ; ''Ok to dobrze dala mi podpaske i podklad do samochodu i powiedziala zebysmy wrocili za jakis czas'' 
Wyszlam z porodowki i 1 skurcz po odejsciu byl cholernie bolesny az Mnie powalilo na nogi - Tesciowa nie mogla na Mnie patrzec ze jeszcze mnie odeslali z trakimi bolami, bo w PL juz w takim stanie lezysz i rodzisz a tutaj tak nie ma .
Pojechalam do domu do wanny w samochodzie poprostu krzyczalam, syczalam, wylam i jeczalam ,wywijalam sie z tylu jak jakas porazona pradem 
nie patrzylam czy ktos sie patrzy czy nie wtedy nie interesowalo MNie nicnaprawde!!Dojechalam do domu weszlam do wanny a tam.. ola boga gryzlam wanne przy skurczu
tak doslownie, Tesciowa trzymala Mnie za reke a Siostra M liczyla ile trwa i co ile jest skurcz 

a MOj sie relaxowal i pil male piwko
z Siostry M!
juz szlam doslownie po scianach w domu, do samochodu prawie na czworaka, jak weszlam na tyl samochodu i ruszylismy a Mi przyszedl skurcz to zaczelam krzyczec z placzu nie dam rady , jedz cholera szybciej, a Moj tez zaczol krzyczec; ''Mamo, ja nie jade nie moge prowadzic Ona Mi tutraj urodzi
''a Mama ; '' No jedz jedz Ona rodzi nie rozumiesz''a Ja jak wilk auuuuu w samochodzie, ha ha Jak dojechalismy ledwo wyszlam z samochodu i szlam jak bym miala klocka miedzy nogami
moj silowal sie z maszyna do biletow (1 £ przyjela a 2 juz nie chciala)
wiec sie wkurzyl i zawalail w Nia z piesci i kazdego przyjmowala. pamietam jeszcze jeden straszny skurcz przed szpitalem (byly juz co 3 min a nawet co 2,5)jak wyrywalam trawe przed wejsciem do szpitala ludzie sie pytali czy Mi pomoc a ja dalej skubalam calymi rekami jak rozwscieczony byk
ha ha szlam juz po scianach z pomoca mojego do wanny porodowej, tam wytrzymalam doslownie 30min mialam juz znieczulenie gas &air /rozwarcie na 6 palcow/ godzina prawie 19 wszystko postepuje skurcze co 2 min, ale ja juz tak wylam - kazdy przechodzacy obok mojej sali porodwej pukal i pytal czy wszystko OK


Moj nie wiedzial juz jak MI pomoc, wiec pyta sie Mnie czy chce wyjsc z wanny i dostac zastrzyk ze znieczuleniem a ja na to ze chce ale chce zostac w wannie a Midwife powiedziala ze jak zastrzyk dostane to nie moge byc w wannie wiec postanwoilam wyjsc ...i przez caly hol do pokoju szlam prawie na golasa tylko z przodu mialam niby recznieczek
i Tam jak juz doszlam to usiadlam w prawym kacie pokoju bo dostalam skurczu i nie chcialam sie ruszyc ...wiec Moj dostal wielka gruche miekka oparl sie o kaloryfer a ja bylam w pozycji na w pol lezacej i rodzilam oparta o jego kolana plecami, dostalam zastrzyk w udo ktory przyniosl MI mega ulge i zbawienie, odzylam po nim.pozniej przyszla midwife inna zobaczyc jak sie mam i zaczela czestowac cala ekipe cukiereczkiem pudrowym mietowym (Tesciowa, MOj, Midwife)a ja wyciagne;am reke i mowie po polsku zamiast po angielsku ; '''Ja tez chce 

'' a Ona Tobie nie wolno
a Ja MI wolno wolno i dala MI tego cukiereczka , podziekowalam juz po angielsku ha ha i przy skurczu oddawalam go Mojemu do reki i wdychalam gas a po skurczu bralam i ssalam ...niezly shiz co nie? zreszta ten gas robil takiego glupiego jaska i znieksztalcal Mi glos wiec gadalam jakbym sie helu nawdychala, moj czasem tez sobie pociagal ten gas ha ha okolo 20-30 mialam juz ochote przec sam organizm tak powodowal ale one kazaly jescze nie przec bo rozwarcie bylo na 8-9palcow wiec probowalam trzymac...i ciagle pytalam mojego kiedy koniec ? a ON no juz niedlugo he he bo bym pekla w srodku sama bym sobie rozwalila..jak bym parla.... noi tak do 21;00 rozwarcie juz 10 palcow i moge przec, a ja sily juz nie mialam
prawie,a Moj tylko mowil MI do ucha no juz przyj jeszcze tylko chwilka, Kochanie przyj juz ja widze ...dawaj masz sile, pomoge ci i zaczelam przec mocno ciagle oddychajac gleboko wraz z gasem i midwife tez mowily przyj przyj w miedzy czasiew dotknelam jej glowki jak wychodzila...:-) noi poczulam jak wyszla glowka,i przy nastepnym napieciu wyszla reszta ...chlup i Blania znalzla sie u Mnie na brzuszku taka cieplutka, malutka, po chwili odcieli pepowinke a Blania
placz i tak ...21-30 URODZILA SIE BLANECZKA!!:-)
3310gram, 53cm, 10pkt apgar, cala i zdrowa.Oczywsicie byl placz Moj i Mojego ze szczescia i Blania tez plakala;-)Piekne uczucie naprawde
Pierwsza kupe zrobila na pielegniarke:-) i w becik ktory ja ubrali po wyjeciu z brzuszka.Potem zabrali ja do mycia,mierzenia,wazenia a ja raz sie napielam , a tu znow chlup i lozysko wylecialo-pokazali Nam, nie popekalam
, nie zszywali MNie
, lozysko cale i zdrowe urodzilam.Dostalam zastrzyk na szybkie odklejenie lozyska i na mniejsze krwawienie poporodowe
. Pozniej posiedzialam jeszcze chwilke na tej podlodze-balam sie wstac ale nie wiem czemu
i wstalam przeszlam na lozko ... a krew sie lala jakby swinie zarzneli ha ha i zaraz dostalam Blanie do cycusia ja przystwilam i tak do dzis ciagnie jakby nigdy nie jadla
Moj Kochany glodomorek!
Pozniej poszlam sie wykapac i jak zobaczylam sie na golasa bez brzucha to mialam takie dziwne uczucie o boze a gdzie ta druga czesc Mnie jaka jestem plaska

he he ..kapiel to bylo jedyne marzenie po porodzie
W sobote urodzilam wieczorem a w niedziele wieczorem wyszlam do domu.Nie powiem ze bylo latwo sie poruszac bo bylam obolala ale szybko doszlam do siebie , jak kazda z Nas. nO to tyle. co mialam wam do powiedzenia
:-) Caly porod trwal 22 godziny od 1 skurczu 13/07 do 14/07 do 21-30!!Ja swoj porod zaliczam do latwych i z humorem kazdej zycze takiego ...(mam co wspominac,do dzis sie smiejemy z Moim jak gadamy o tych smiesznych akcjach
)pomijajac te bole
i jestem dumna z Siebie ze dalam rade i z M ktory tak bardzo Mi pomogl bedac przy Mnie i trzymajac MNie za reke
Warto przezyc cos takiego-Moje zdanie
I tak stalismy sie szczesliwa rodzinka.pozdrawiam ;-)[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT]
A tu co tak cicho???
U mnie na wadze 62,9kg a jak u Was??
Czyli 20kg juz stracilam
:-(
he he