reklama

Lipcówki 2012

kropeleczka, to fajny prezent na mikołajki. A wiesz o tym, że do końca roku jest jescze zwrot podatku vat na starych zasadach? Może warto się jednak sprężyć, sporo kasy można oszczędzić.

udało mi się odpieluchować Emilkę:-D jak pisałam od 3 dni chodzi w majtusiach, dzis suchy pampers wrócił też z dworu, jestem z niej dumna. Z początku musiałam jej przypominać, pytać czy zrobi siku a teraz sama wyciąga nocnik jak chce siku.:tak: i co najważniejsze umie trzymać, nie sika po nogach jak nie zdąży :-):-):-)

kemyt, a kiedy uczyłaś Mikiego spania w 'dorosłym' łóżeczku bez szczebelków? Bo tak się dziś zastanawiałam kiedy to następuje.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej dziewczyny Przepraszam, ze się długo nie odzywałam, ale w w listopadzie wymyśliłam sobie remont. Trochę mnie zainspirowałyście XD Kładłam podłogę, malowałam ściany i takie tam :P A teraz mam drzwi w formie prześcieradła i muszę zachowywać się bezszelestnie jak Lila śpi, bo ma bardzo lekki sen :> Remontowaliśmy się dniami i nocami, miałam odłączony komputer, a internet tylko na tablecie i komórce na którym niestety forum babyboom nie działa ;/ Trochę poczytałam i widzę, że dużo zmian! Paprotna - gratulacje z odbioru mieszkania i odpieluchowania Emilki! Wieeelki sukces! Słyszałam że Mastercook zbankrutował i od przyszłego roku maja być śmiesznie niskie ceny. nie będzie gwarancji u producenta, ale sklep zapewnia 2 lata wg prawa UE. Teraz jest drogo, bo jest największy sezon. kemyt - Chłopaków masz super :) Słodziaki straszne. A czemu Miki nie chce wchodzić do mieszkania? Boi się, że karzecie mu tam wracać? ;) kropeleczka - fajnie, że tak szybko poszło z tym kredytem :)
 
Koliberrr fajnie że piszesz:-), dziewczyny pisały że Ty jakiś czas temu przestawiałaś Lilkę na wcześniejsze spanie. Ja przy zmianie czasu próbowałam Julę przestawić i przez jakiś czas się udawało ale z czasem i tak wraca do starego przyzwyczajenia a ja usypiam małą wtedy 1,5 albo nawet 2 godziny. Raz zaśnie wcześniej a raz później, wczoraj zasneła 21:50 a dzisiaj 23:15, czasami usypianie trwa pół godziny a czasami prawie 2 godziny. Napisz jak możesz co u Ciebie zadziałało i jak to u Was wyglądało.
Doskonale rozumiem co to znaczy zachowywać się bezszelestnie przy śpiącym dziecku bo moja budzi się jak usłyszy skrzypnięcie drzwi czy podłogi a mieszkamy w jednym pokoju. Fajnie że robicie remont, teraz trzeba się przemęczyć bo to dużo roboty, kurz i brak drzwi są uciążliwe ale jak już wszystko będzie skończone to w mieszkanku od razu tak świeżo się robi. Ja bardzo lubię jak coś się w mieszkanku zmienia raz na jakiś czas, do tej pory jeszcze nie miałam okazji robić remontu u siebie a nie mogę się już tego doczekać.
Rok temu nie wyobrażałam sobie że przy małej będziemy w stanie tyle rzeczy pozałatwiać a formalności przy załatwianiu kredytu było sporo. Wiem że rok temu nie poszłoby tak łatwo, zobaczcie dziewczyny ile my wszystkie jesteśmy w stanie ogarnąć: dzieci, sprzątanie, gotowanie, zakupy, pranie, załatwianie kredytów, remonty itp. Wielki szacun dla mam pracujących przy tym wszystkim i tak jak u Kemyt mam dwójki dzieciaczków:-).
 
u nas masakra, więc nawet brak czasu na forum :(

Bartkowi jednak idą zęby, wszystkie 4 naraz, jedna juz się przebiła, pozostałe napuchnięte. Jest przy tym mega nieznośny, wiem że cierpli biedaczek, ale my przy nim też mocno :( Paprotna, łączę się w bólu ząbkowym :(
mąż ma teraz drugie zmiany, więc jestem sama z Bartkiem jak wrócimy ze żłobka, jestem wykończona, w domu nic kompletnie nie zrobione. Nie wiem czy ja w ogóle będę coś na święta w tym roku robić.

paprotna, gratuluję odpieluchowania, to wielki sukces, ale pracowałaś na niego długo. Ja to nie mam sił na to w chwili obecnej :( może po nowym roku ruszę z tematem, ale obstawiam , że my zakończymy temat pieluchowy w okolicach drugich urodzin. Bartek nie ma cierpliwości do siedzenia na nocniku.

trzymam kciuki za Wasz remont bardzo mocno i z niecierpliwością czekam na foty mieszkanka

Kropeleczka, Julcia chodzi spać o 23 ??????????????/ matko chyba bym umarła. Bartek chodzi spać teraz trochę wcześniej, jednak jest zmęczony po żłobkowych zabawach i zasypia ok 20-20,30, ale też nie zawsze. Akurat z usypianiem nie mamy problemów zazwyczaj do 5 minut zasypia, ale z naciskiem na zazwyczaj, bo bywają momenty, że nie jest tak kolorowo. Królewicz za to sporo śpi w żłobku, chyba najwięcej ze wszystkich dzieci, ponad 2 godziny :-D

zuza, ja chyba nie jestem tak bardzo podekscytowana tym widokiem na góry, teraz też mam taki widok :-D bardziej cisza mnie tam zauroczyła, bo obecnie mieszkamy w miejscu gdzie ruch jest przyokropnie duży. My chcemy żeby gościu zszedł co najmniej z 10 tys z ceny, ale oferta jest od niedawna i pewnie gościowi się wydaje, że łatwo sprzeda. My poczekamy. A w między czasie znalazłam już co lepszego :-Dale nie widziałam jeszcze na żywo.

Dzisiaj Mikołaj odwiedzi dzieci w żłobku :-Djestem ciekawa czy nie skończy się wielkim płaczem.

wracam do pracy, bo pracy bardzo dużo, ale chciałam coś do was skrobnąć
 
Dzien dobry :)

Optimistic fajnie ze napisalas,a mialam wlasnie pytac gdzie sie podzialas:)
No to macie z paprotna lekka masakre,wytrwalosci ..
No tak cisza to jest to..szczerze zapomnialam ze to moze zauroczyc najbardziej.nas przy kupnie naszego tez wlasnie cisza zauroczyla,bo my tez mieszkalismy w scislym centrum.teraz jak ktos tutaj przyjezdza ,nawet kurier to zawsze mowi -jak tu u nas cicho..choc ja uwazam ze juz nie tak jak wtedy kiedy kupowalismy.sporo budynkow powstalo.mysle ze 10 tys to koniecznie powinien zejsc.
Nam udalo sie wynegocjowac 25 tys i jeden garaz gratis.ale wtedy ceny byly w porownaniu do teraz duzo wyzsze i nic nie schodzilo bo nie dawali kredytow.
Ciagle czekamy az napiszesz co na to tesciu???????????????

Paprotna -gratuluje,swietna robota :)wytrwala jestes i masz tego owoce :)
Wymyslilas cos z praca?
Widac powoli lazienke?

Koliber widze ze Lilka ma komplet zabkow,wow
Z remontem to jest mega syf jak sie mieszka,ale jak bedzie pieknie...

Kropeleczka ja Ciebie podziwiam jak Ty dajesz rade tak dlugo w nocy siedziec z mala..tym bardziej ze tak szybko robi sie ciemno to wydaje sie ze noc jest od popoludnia,ja bym umarla.

Ja wczoraj caly dzien pralam.....generalne porzadki zrobilam,zostaly mi zaslony w calym domu i okna i mam luz ..
WIktor wczoraj w dzien spal prawie 4 h i jak zobaczyl swoja ciotke to zaczal plakac-nie wiem dlaczego tak zareagowal..drugi raz .a na wszystkich obcych reaguje zaczepianiem,pogaduchami i smiechem
Wczoraj Wiktor mowi do pami w miesnym.to am daj.pokazujac raczka..smieszny
Fajnie bo duzo mowi i sie nie wstydzi,a co wazne wszyscy go rozumieja.
Jest mega czyscioszkiem,pokazuje mi raczki do umycia,jak cos mu upadnie na ziemie z krzeselka i go wyjme to nie ze to wezmie do buzki bo wie ze to jedzonko tylko wynosi do kosza.od dluzszego czasu maly specjalnie sie smieje..wie ze to co zrobi bedzie powodem do smiechu i odrazu robiac udaje smiech..a zaczal od sasiadki,ze ja jakby rozsmieszal..ona mowi ze umierala ze smiechu.ja tez umieram jak tak robi..

Dzisiaj mam dzien robienia pacynek,kolorowe skarpetki poszly w ruch kilka kupilam w ikei i teatrzyk minimum 2 razy w tygodniu musi byc :)
W ogole Wiktor teraz sam wybiera ksiazeczke ktora mam mu czytac na dobranoc.

Kurcze u nas wiej ,mam nadzieje ze na spacerze nie wywieje mnie za bardzo..

Aloha gdzie jestes??????????

Milego dnia cioteczki
 
Hej masakra kawa mi się skończyła! jak tu przetrwać ? ;) kropeleczka - ja jestem zwolennikiem, nie budzenia dziecka z drzemek bo Lilka jest strasznie marudna przez resztę dnia potem, więc po prostu rano budziłam ją wcześniej. Jeśli wstawała np około 9, to budziłam ją o 6-7. Po całej nocy zawsze wstawała wypoczęta i nie marudziła, że zabiera jej się sen. Dzięki temu mogłam położyć ją wcześniej spać na drzemkę o te 2-3 godziny. Teraz ma taki etap, że śpi raz dziennie, ale długo (2-2,5 godziny). Pozwalam jej się wyspać, a potem kładę ją znowu spać wcześniej zamiast o 22-23, to o 20-21. Zauważyłam, że przerwy w śnie musi mieć minimum 6 godzin żeby była w stanie ponownie zasnąć. Czego nie polecam? Rezygnacji z dziennej drzemki, przynajmniej w naszym wypadku. Zawsze skutkowało tym, że mała owszem poszła wcześnie spać - ale potem budziła się po 3 godzinkach wypoczęta, jak po drzemce ;) Przede wszystkim trzeba być konsekwentnym w budzeniu dziecka rano, co jest bardzo ciężkie dla rodzica, szczególnie jak lubi pospać :P Nie wiem o której wstaje Julcia? Bo jak np o 6 to trudno, żebyś budziła ją o 5. Wtedy lepiej faktycznie wybudzać ją z drzemki po 1,5 godziny. No, ale ja nie jestem ekspertem bo mam tylko jedno dziecko, więc opieram się tylko na Lilkowym przykładzie ;) optimistic - powodzenia w przetrzymaniu wyrastania się ząbków! zuzaduza - no, mamy juz komplecik do 4. teraz na piątki czekam, ale to pewnie około poł roku się zejdzie, zanim się zacznie (oby ;) U nas małe zmiany - Lilka podskakuje, zaczyna układać "zdania". Np kupiliśmy takie fluorescencyjne owieczki do powieszenia na suficie. Lilka siedziała na barana u taty, ja jej podawałam owieczki do zaczepienia, a ona naklejała. Później każdemu, kto do nas przyszedł mówiła tak - "Mama, tata, Lila tam, me me tam" ;) Albo "opowiada", że była na dworze na rowerku - "Mama, Lila dudu (tak został ochrzczony rowerek O.o). Brum brum tam, hał hał tam, miał psi psi, Lila miał da tam (z gestykulacją na chrupki. w ogóle u nas jest full gestykulacji :P). W tłumaczeniu na dorosły - Mama i Lila były na rowerku. Jechał samochód, piesek szczekał za płotem i kotek poszedł z nami i zrobił siku, a Lilka wzięła kotka i dała mu chrupki. Tak jak Wiktorek, wybiera książeczki na dobranoc, a jak jej proponuje coś czego nie chce to od razu mówi "nie, nie" i zamyka. Potrafi powiedzieć dźwięczne rrrr, ale tylko dlatego że chce powiedziec jak robi kotek - mrrrr (mruczy) Jak sie bawi i coś sie o niej rozmawia, to podsłu****e. Udaje, że zasypia - przykrywa się kocykiem, układa sobie poduszkę i zamyka oczy, a potem się śmieje, że udaje. Potrafi założyć spodnie i spódnicę, ale nie potrafi ich zdjąć i jej ubieranie trwa wieki, bo ona musi wszystko sama. Kiedyś pisałyście o filmikach dla dzieci - na youtube polecam cykl "co to kto to baby Tv". U nas jest to hit. Drugi filmik to Kot vs. Drukarka - YouTube. Zawsze się śmieje przy nim ;)
 
Ja teraz tak na szybko, łączę się w bólu z Paprotną i Optimistic bo wydaje mi się że od 4 dni idą małej ząbki, wczoraj miała dzień mega marudy ale już wczoraj nie pisałam o tym. U nas teraz idą chyba górne trójki czyli oczne i jest strasznie:-(. Wczoraj po spacerze byłam tak padnięta i cała mokra bo poszłyśmy za rączkę i coś małą ugryzło na wyrywanie się. Jejku oby te ząbki wreszcie wylazły wszystkie już tym naszym dzieciaczkom. Koliberrr a pochwal się co wymyśliłaś z remontem i koniecznie wrzuć zdjęcie Lilki na zamkniętym, ciekawa jestem jak bardzo się zmieniła, bo to już duża panienka:-)
 
Hej, jestem, jestem. NIe wiem w sumie dlaczego mnie nie było... Duzo pracy, wyjazdy na weekend, czuje sie jak w jakimś kołowrotku. Nie mogę się zatrzymać. Dzisiaj wzięłam wolne i jakoś się ogarnęłam. Ale widze że wy tez nie za dużo napisałyście. Generalnie - domy, mieszkania, remonty - fajnie, też to kiedyś przerabiałam, nawet dwa razy. teraz cisza w temacie, ale może powróci niebawem. Nie chodzi o moje mieszkanie, ale może jedno mieszkanie "w rodzinie" trzeba będzie odnowić a my mamy w tym duże doświadczenie więc będzie co robić.

Zosia jest cudowna, bezproblemowa, itp:-D:tak:Śpi pięknie, je pięknie ale np obiady już tylko "dorosłe" - co najmniej dwa składniki osobno, słoików nie tknie (od niedawna). Zaczęła się przytulać, nie wiem co jeszcze. Z nowosci to chyba nasze karmienie umiera śmiercią naturalną - wieczorem mogę siedzieć z piersiami na wierzchu, zachęcać i nawet na mnie nie spojrzy, rano prawie na spiocha troszkę pociągnie. Za dużo się dzieje dookoła. Tak miało być, więc jestem z tym ok.

Nie mówi za wiele - a raczej mówi sporo ale po swojemu - buty to bu, guzik to gu, jabłko ju, itp. a większość rzeczy jest eeee albo yyyy. Nie wróże jej szybkiego mówienia "po ludzku":)
 
aloha, a to Zosia chyba dogadałaby się Bartkiem, on używa tego samego języka :-D
fajnie, długo karmiłaś, a tym bardziej powinnaś się cieszyć, jeśli tak naturalnie przebiega odstawienie.

zuza, teść hmm konkretnie to on nie wie, że my coś szukamy, tzn. mąż mu mówił, że będziemy cośszukać, ale on chyba jakoś sie nie przejął i może uznał, że nie mówimy poważnie. On w sumie ma czas na decyzje do końca roku, tematu nie podejmuje, a wiem że po nowym roku sam go nie podejmie. Mam o to żal do niego, niech powie wprost tak i tak zdecydowałam i koniec kropka będziemy wiedzieć ostatecznie na czym stoimy. Ale wątpię szczerze żeby dom przepisał tylko na nas, myślę że będzie trzymał się swojej wcześniejszej decyzji. W sumie nie zależy mi, trudno kredyt nas czeka na długie lata, jakoś musimy dać radę. Ten dom który teraz upatrzyłam jest śliczny i najbardziej mi się podoba :-D ale ja mam co tydzień inne pomysły i co tydzień coś nowego wyhaczę. Już snuję plany odnośnie swojego własnego domu :-D w sobotę jedziemy go oglądać, ahh żeby mnie nie rozczarował.

koliberr, czyli dołączyłaś do dziewczyn remontujących :-D ale się dzieje.

kropeleczka, trójki oo matko to chyba najgorsze, ja przy tych czwórkach wysiadam, chociaż trochę chyba Bartek też jest złośnik i ma cięzki charakterek więc to tak ciężko przebiega. Momentami jest przekochany a momentami diabelek wcielony.

Niestety Mikolaj nie przypadł mu do gustu, bal się go i absolutnie nie chciał do niego na kolana.
 
reklama
Aloha fajnie ze napisalas i najwazniejsze ze wszystko u Was ok.

Koliber widze ze podobnie mowia nasze dzieciaczki.dzisiaj Wiktor mowi ..mama dasz am :)
Bo on czasem mowi dasz,dac,daj nie zawsze to pasuje ale i tak jest super.
U nas swiat ludwika i przyjaciele ludwika sa hitem.ogladajac wczoraj odcinek ubrania powiedzial szal,ja slucham a on tak glosno mowi SZAL.i pokazuje tam.tez u nas slowa ida w parze z gestami.
W ogole to dzisiaj pojechalam z malym do sklepu zeby zobaczyc czy sa fajnie zrobione instrumenty i jak cos chcial z polki dawalam mu a on zanosil sie smiechem z tych rzeczy,ludzie przystawali i 2 babcie kupily te zabawki sugerujac sie zadowoleniem malego ..wesolo bylo.kiedys widzialam taka zabawke nie wiem czy to malpa grajaca na talerzach-uderzajaca w talerze.mysle ze to bylby hit :)kupilam ksylofon,tamburyn,flet i byla mala orkiestra w domu,oczywiscie w mig nauczyl sie 'grania'w ogole to dzisiaj powiedzial takie slowo ze nie moge sobie przypomniec,a cos broil tak na maxa,lampe stojaca chcial przestawic i zacieszal jak cala sie trzesie,mowilam mu jakie to niebezpieczne i ze nie wolno i on cs powiedzial takiego zaskakujacego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry