reklama

Lipcówki 2012

ufff dziewczyny, w końcu udało mi się dopaść do kompa na dłużej. Padam dziś na pysk.

Kamień z serca mi spadł, że Wam się ta wersja forum podoba, myślałam, że już się nie uda:tak: ten nieszczęsny wątek zamknęłam, nie ma co się ścierać. Cieszę się, że mamy tu swój kącik;-)

Zońka jasne, że Zosia to spryciarz, przecież już raczkuje:tak: fajnie, że już nie ma śladów po asymetrii, aż trudno uwierzyć, że kiedyś ją miała jak się patrzy na to jak pięknie się rozwija.

Kasica to weno zarzuć tym piwkiem ze stolicy, z chęcią bym spróbowała bo chyba nie miałam okazji:-) z tym chorym dzieckiem to przesadzili... nie wiem jak tak można nie pomyśleć.

Anaiss ja myślę tak jak Zońka na temat zasypiania. Trzeba by małą przetrzymać, ja wyciągam z łóżeczka tylko jak płacze, jeśli się kotłuje to ok, prędzej czy później się ulula. Powodzenia Ci życzę

Optimistic, gofra też być zjadła:tak: hehe. I zobacz jak Bartuś wystartował z tym jedzeniem, teraz bedziesz się martwić, że je za dużo:-) niech je i rośnie:tak: u nas apetyt też się poprawił, no i przede wszytskim nie wymiotuje więc jestem spokojniejsza. a co z tym pokasływaniem? kaszle jeszcze?
 
reklama
Hejka,

Optimistic, ten kubek do mnie jeszcze nie dotarł, jak dojdzie to na bieżąco będę pisać jak się u nas sprawuje. Super Bartuś siedzi, fajnie, już taki duży się wydaje:-)

Kasica, Koliberrr, ja też myślałam, że Królewskie jest wszędzie, jakby co to mogę podesłać kurierem z Wawy:-D:-D:-D

Paprotna, buziole dla Emilki na pół roczku. No dzień ciężki miałaś, nie wątpię, ale już tu chyba będzie spokojniej...Jeszcze raz dzięki za duuużo pracy włożonej w forum.

Anaiss, początki przyzwyczajania do spania w łóżeczku są straszne, nie raz człowiek wątpi, ale naprawdę warto, bo potem raz dwa i dzidzia zasypia. Warto się pomęczyć, sił i wytrwałości życzę.
 
dzięki za życzenia:-D a wiecie jescze mi się przypomniało, Emila zjadła o 19, połozylismy ją do lóżeczka i mąż mówi żebym poszła się kąpać a on ją przypilnuje albo ulula. Poszłam, a po 10minutach wyciagał mnie z łazienki bo mała się tak darła, że szok. Aż tak szlochała:-(:-( wydaje mi się, że się wystraszyła, że znowu gdzieś idę bo teraz 2 dni byłam w pracy od 8 do 17:-( eh. przytuliła się do mnie, chwilę jeszcze pochlipała i zasneła:-(:-( smutno mi teraz, bo jeszcze jutro idę do pracy a ona widać bardzo to przeżywa...

Aaaaaa i zobaczcie czy macie ode mnie jakieś zaproszenia, bo nie wiem jeszcze jak dokładnie działa grupa zamknięta ale wydaje mi się, że Was zaprosiłam:-D jesli o kimś zapomniałam to dajcie znać, bo głowa mi dziś pęka.
 
Paprotna, dzięki. Zaproszenie dostałam, weszłam tam, potem chciałam wyjść, ale chyba wyszłam tak, że już nie przynależę. Sorki, ale chyba musisz mi jeszcze raz kopsnąć zaproszenie;-)
 
koliberr, to całkiem niźle wam idzie bez tego smoczka, będę trzymać kciuki, żeby się udało całkowicie. Ja chciałabym się pozbyć smoczka za ok. pół roczku i pewnie będzie cięzko

zońka, to pamiętaj o mnie odnośnie tego kubeczka bo bardzo jestem ciekawa :) i będę dozgonnie wdzięczna za opinie

mój to jakoś nie przeżywa, jak mnie nie ma :( w sumie to nie wiem czy dobrze czy źle, chyba dla niego jednak lepiej, ale uwielbiam jak wracam do domu a on robi wielkie oczy i uśmiech od ucha do ucha. Widocznie miło spędza czas z ciocią, która się nim zajmuje :-)

paprotna, haha już nigdy nie powiem, że za dużo je, bo wyobraź sobie, że po pierwszym miesiącu jak mi przybrał ponad kilogram to się zamartwiałam czy nie za dużo :wściekła/y: ojj głupia byłam...
w sumie teraz już nie pokaszluje, zapodałam witaminę C i muszę o niej codziennie pamiętać.
 
Rodzinka wybyła na festiwal światła :-) więc mam chwilkę dla siebie :-) W sumie to pewnie niedługo będą już wracać :-( Szkoda mi tylko, że zostałam sama w domu z Patrysią, ale ktoś musiał. A kto jak nie mama - taka już dola matki. Mam nadzieję, że za rok mała będzie na tylko kumata i spokojna, że będziemy mogli się tam ruszyć w trójkę, bo wygląda to pieknie. Podeślę Wam linka:

KARKONOSKI FESTIWAL ŚWIATŁA - IV EDYCJA




koliberrr Kochana :-) Nic tylko pogratulować „odsmoczkowania” mam nadzieję, że nie zapeszę tfu tfu Zastanawiałam się nad smokiem tylko mam jeden problem: używamy nuka, bo tylko taki jej podchodzi, atu nigdzie nie mogę go znaleźć, bo już szukałam w sklepach, żeby kupić takiego drugiego awaryjnie. Nie chce mi się kupować na allegro tylko smoka, bo się nie opłaca płacić za przesyłkę, ale cóż chyba będę zmuszona. Został mi jeszcze jeden sklep, na drugim końcu miasta – będę musiała w poniedziałek wysłać A, niech jeszcze tam zobaczy.
U mnie nie ma królewskiego. Kiedyś zamawialiśmy przez znajomego co pracuje w hurtowni alkoholi, no i trochę A przesadził, bo zamówił dwie baterie….takie po 24szt. Byłam przerażona tą ilością, bo wyglądało to na początku jak jakaś żuleria. Żeby mnie to w oczy nie raziło specjalnie zwolniłam szafkę w kuchni i zabroniłam drugi raz takiej ilość, a mniej już nie chcieli załatwić. Więc teraz przynajmniej jest jakiś pożytek jak przyjeżdża rodzinka (ale wredna jestem)

zońka no no no Dobrze, że mój A tego nie czyta, bo pewnie by skorzystał z propozycji, ale dziękuję, dziękuję.

paprotna dzisiaj to Ty kochana kładź się spać i odpocznij, bo nam się wykończysz. Emilka może wyczuła jakąś nerwówkę i to, że sama przeżywasz swoje wyjścia do pracy.


zuzaduza ooooo widzę, że się pojawiłaś, czy li wróciłaś już do domku cała i zdrowa. Pewnie jesteś w szoku co tu się dzieje i masz co czytać hehehehe Pisz co tam u Ciebie?
 
Ostatnia edycja:
Witam Mamy lipcowe;-) Jestem Mamą Smerfetki urodzonej 27.07.2012r. o 9.05h przez cesarskie cięcie (przez wzgląd na moją dużą wadę wzroku). Smerfetkowy rozwój fizyczny, psychiczny i emocjonalny przebiega w sposób prawidłowy. Tak sądzę;-) Chciałabym czerpać z Waszej wiedzy ale opisywać też i moje radości czy też problemy. Pzdr kitkowa
 
Ostatnia edycja:
zonka ja tez czekam na informacje od Ciebie o tym kubku:tak:, ciekawie wyglada.
paprotna jeden dzien tu nie zagladalam a tutaj widze takie fajne zmiany wprowadzilas,jak dla mnie super i buziaczki dla Emilki . Mozliwe , ze Emilka naprawde sie przestraszyla, ze jej mamusia zniknie znowu na jakis czas, kto wie co te nasze dzieciaczki sobie mysla.
koliberrr Ty odsmoczkowujesz a moja corcia jakis miesiac temu dopiero smoczka zaakceptowala, wczesniej go nie chciala, wypluwala caly czas no i tez sie ciagle darla, krzyczala,zla byla a odkad "ciumka" smoka to jest duzo bardziej spokojniejsza i mama jest mniej zmeczona:-D i zdenerwowana:-D, wiec jak dla mnie smoczek na razie musi byc .:tak:
Kasica na pewno super wyglada takie podswietlone miasto, nastepnym razem pojdziecie cala rodzinka a i Pysia pewnie bedzie zafascynowana swiatelkami:-)
Na temat krolewskiego to ja Wam nic nie napisze bo ja piwa to raczej nie pijam , czasami Bosmana z soczkiem malinowym ;-) albo Redsa. Oj, bo ja taka pijaca jestem , ze gdybym miala wybor :alkohol albo slodycze i cola to wybralabym slodycze i cole :-D:-D:-D
Moja corcia juz spi, maz ja usypial godzine a potem ja jeszcze 20 minut i w koncu poszla spac uff, czas na nocny relaks;-)
Dobranoc

kitkowa Witaj .Super, ze do nas dolaczylas i pisz jak najczesciej i chwal sie swoja smerfetka.:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny nie ogarniam :-)
Witam nowo dołączone lipcowki .
Przeczytałam,co piszecie a ją napisze później,muszę się ogarnąć póki Witus śpi.
Był bardzo dzielny i nic nie płakał :-) a jak zostaje z niania na dłużej to zawsze robi coś czego wcześniej nie robił.
Z tymi chorymi dzieciaczkami odwiedzajacymi to szczerze przesada..rodzice widać samolubni okropienstwo .oby żadne z naszych od nikogo nic nie zalapalo .zamykam do później.pa pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry