reklama

Lipcówki 2012

Oj wiem, że się nic nie odzywam – przepraszam, ale nie daję już rady.
Patrycja wiecznie chora. Lekarka leczyła nas „zachowawczo”, Bi nie chciała dawać znowy antybiotyku i latałyśmy do przychodni 3 razy w tygodniu na kontrole. Mała była na syropach i …dupa. Nie dość, że musiałam się wiecznie zwalniać z pracy (przy nastawieniu mojego dyr. nie było to fajne), to wiadomo swoje trzeba było zrobić. Suma sumaru – wylądowałyśmy w sobotę na SOR w szpitalu i o mały włos mała nie została na oddziale. Uszy, gardło, płuca. Załamana jestem. Znowu antybiotyk. Na szczęście jesteśmy w domu. Ja na zwolnieniu (dyr. wściekły – ponoć, bo w tym tygodniu rozstrzygnięcie przetargu, nie mojego, ale miałam być w komisji, ech). Pomimo zwolnienia cały czas pracuję w domu i wiszę na mailu, do tego chore dziecko i sprzedaż internetowa, zamówienia, wysyłki itp. Nie wyrabiam. Doba za krótka. Czuje się zaniedbana jako kobieta, bo nie mam na nic czasu, żeby coś koło siebie zrobić.
Z dobrych wiadomości, to to, że antybiotyk zaczął działać i mała już tak nie charczy. No i mamy już 3 ząbki i czwarty w natarciu. Wszystko złożyło się na raz. Co ironia losu.
Prosiłam lekarkę o inny antybiotyk, bo po augmentinie mała ostatnio dostała grzybicy, no i co? Mamy augmentin i …. Znowu grzybicę i do tego biegunki. Ciągle piorę i suszę i nie wychodzę z pieluch. Co Patrycja zaśnie, to budzi się cała…zasrana. Ręce opadają.
Do tego A mnie denerwuje. Zachowuje się jakbym to ja miała wszystko ogarnąć i nawet w nocy ani razu nie wstanie do niej, bo…..on przecież idzie do pracy a ja jestem na L4. Z nikąd pomocy. Ech. Mam dość.
Oby to wszystko było przejściowe. Ja się tylko łudzę, że Patrycja po jakimś czasie już się uodporni i przestanie aż tak bardzo reagować, że jak wyjdą te zęby, to nie będzie aż tak osłabiona i nie będzie mi tak często chorować. Łudzę się, że sprawdzi się to co mówią inni: „za jakiś czas, jak to przetrwamy Patrycja się uodporni na tyle, że inne dzieci będą chorowały, a ona nie”. Słucham tego z przymrużeniem „oka”, ale po cichutki się łudzę, żeby to była prawda.
Zmykam, bo budzi się mój mały „zasraniec” Dzięki paprota za przywołanie.
Sory dziewczyny, ale ostatnio nie miałam nawet czasu na czytanie, więc jestem totalnie nie w temacie.
 
reklama
kasica to naprawdę macie cięzki czas, kurcze aż na płuca zeszło to poważnie. Jeżeli chodzi o augmentin to wiesz wcale nie jest powiedziane jakby dała inny antybiotyk to Pysia nie miała by problemów. Mój Tymek jak też jest na antybiotyku to dostaj brzydką pupę. Miła 3 różne. A z kolei mikiego nic nie brało. A z mężem to pgadaj, cholera jasna nie tylko Ty jesteś rodzicem. W nocy jak śpi to poprostu budź jego. Niech się poczuwa do roli. To, ze jesteś na L4 to nie znaczy, że w dzień mascz czas na odpooczynek.

optymistic uściskaj Bartusia:-)


paprotna ale Twój mąż musi wcześnie wstawać do pracy. Śrdoek nocy OMG.

Dziś do południa musiałam pozałatwiać trochę spraw na mieście. Oczywiście wszędzie z Tymkiem. Na szczęście spał, obudził się dopiero na zakupach. Dobrze, że nie płakał. Teraz siedzi sobie w foteliku i rozmawia " o baba, baba" i uśmiecha się do mnie. Mama i tata raz powiedział, więcej nie chce. A baba non stop.
Jutro pierwszy dzień wiosny a tu tyle śniegu. Ciekaw czy na święta będzie snieg...:no:
 
Hej:-)

U nas nic nowego i ciekawego w sumie. Pogoda w miare, słońce jest ale wiatr, wiec chłodno chwilami. Spacerek zaliczony+ połażenie po targu- zakupiliśmy piłkę, ależ podnieta nią jest ;P Okna miałam myć, ale dzisiaj nie wyszło, a od jutra ma być brzydko :/ dzisiaj wieszam nowe zasłonki a okna trudno umyję jak będzie ładnie... karnisze powieszone, wiec zasłony tez muszę, bo ja z tych mega niecerpliwych. Mamcia ma wpaść na kawkę i babcia moja chyba też, mąż na 18 do pracy, wiec sobie z nimi w spokoju posiedzę, bo mnie ostatnio mega wnerwia ten mój ślubny. Dzisiaj się czepiał o okna...kiedy ja je umyję...nosz jak umyję to umyję i nic mu do tego wrrrr normalnie czasami jak się uczepi czegoś to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać:/:/ no bo on powiesił karnisze to jak ja mogę nie mieć kiedy umyć okien...a no nie mam kiedy...:>:cool2:

k_asica- ojjj to u Was kiepsko:/ życzę zdówka, siły i wytrwałosci Kochana:* całuski dla Pati:***** i gratki zębuli u nas dalej 0 :)

kemyt- fajnie, że mówi babababa:) mój tez nie raczkuje.. U nas robią chodniki całe miasto rozkopane, wiec też utrudnienia no ale jak zrobią to będzie się fajnie jeżdziło:)))

optimistic- udanej pracy:))

paprtona- a jaki masz wózek , bo chyba przegapiłam:) poproszę foto albo nazwę to sobie odnajdę:) Emi Kochana jest an tym filmiku :D a jaki ma ładny smoczuś:D:D:D jaka to firma?

no nic udanego popołudnia, mykam:*
 
sss16 oj gdyby mi mąż powiedział kiedy umyję okna... Oj ja z tych nerwoych jak coś mi się każe zrobić. Miluśka bym nie była :-D. Jak taki mądry to niech sam umyje.
A ja nie myję okien przed świętami chyba, że nagle zmieni się pogoda. W taki ziąb nie mam zamiaru. Chodzę zakatarzona i nie chcę się doprawić. Zresztą na święta i tak wybywamy do rodziców.
Czekam na męża i jadę do supherpharmu, do dziś jest promocja z ich kartą na duże pampersy za 29 zł. Także jadę zakupić, przy okazji inne rzeczy kupię.
Tymcio już nie jest taki płaczliwy jak zejdę z jego zasiegu. To dobrze bo było to jednak uciążliwe. Nie ma co, wolę jak jest teraz.
Mikołaj właśnie mówi do mnie, że mama ma jajka a ja Mikusiu mama nie ma jajek a on na to acha mama ma cip cip. Skąd to dziecko bierze.... I nie miał na myśli jejek takich od kury tylko takie co chłopcy mają. Oj śmieszny on jest:-)

zonka jak dziś dzionek? Małżonek wrócił? Czy nadal jesteś sama?
 
kasica, dzięki za odzew. Nie wiem jak Ty dajesz radę sobie sama. Zmuś swojego A, żeby ruszył tyłek, kurcze no. Faceci to są czasem beznadziejni:-(:-( zyczę Pysi szybkiego powrotu do zdrowia, bo nieciekawie to wygląda.

no, no, mój mąż też mógłby spróbować coś mi kazać zrobić:-D z resztą okna to akurat jego działka i ja się do nich nie tykam:tak:

sss16 smoczek jest z MAMBaby, a wózek Maclaren xt:tak:


o super, sąsiadka z dołu zaczyna wyć swoje arie:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
kemyt, to podobnie jak u mnie, mąż może sobie mówić:-Da od mycia okien to akurat on jest, jakoś wg mnie mycie okien i odkurzanie to bardziej męskie zajęcie jest:-D;-)
A tak serio, to mąż wraca dziś około 20. Cieszę sie, a dzień ok. zleciał szybko, mieliśmy gości, więc było wesoło. Teraz jeszcze godzinka i Zosia idzie lulu, a ja troche odpoczne. Fajny gośc z Mikiego, no śmieszne, ciekawe skąd dzieci biora te teksty:-)

Paprotna, chyba tez wezme champagne...a juz miałam Ci tyle razy napisać, że Emilka jest taka śliczna na tym avatarku...

kasica, tak mi szkoda Patrycji...bardzo, a Tobie życzę sił, i dziewczyny maja rację, goń A. bo sprawiedliwość sie nalezy, sama nie dasz rady, a on niech tez sie poczuwa...

Optimistic, buziole gorace dla Bartusia
 
Ufff padam:/

Ha a myślicie, że ja nie zrobiłam awantury heh on wie, ze będzie kłótnia, ale swoje powiedzieć musiał, a ja jestem tak nerwowa, że czasami przesadzam z tekstami, ale mu wygarnęłam swoje i potem już tylko,, co kochanie mówiłaś?" i już wsio jakby nic wrrr ale....mamcia przyszła i mówi bieremy się za okna...no to skorzystałam z okazji i ona mi jedno machnęła, ja balkonowe i drugie i na sypialnię już było ciemno wiec jutro machnę albo jak będzie znowu ciepło, także mam z głowy, firany poprane powieszone, pachnie w domku no i moje nowe zasłonki wiszą:-) ach dobra ta moja mamcia jest, mam nadzieję, ze ja też taka będę dobroczynna dla mojego synusia :P mały śpi, a ja dycham...

paprotna- no no fajna bryczka:) to uważaj tam na nią :) my od urodzenia smoki z Lovi mamy też mają ładne wzory:)

spokojnych nocek idę jakieś seriale zapodac na necie:)
 
zońka, a masz możliwość dokupienia do wózka śpiworka? bo to przydatna rzecz. oryginalny pasujący kolorystycznie do wózka jest dość drogi, ja kupiłam na allegro uzywany, czarny:tak:

kemyt,hehe śmieszne:-D ciekawe kiedy mi opadnie kopara jak Emilka rzuci podobnym tekstem:-D

zuzaduza, ehem, ehem (krząkam na Ciebie:-p)

sss16 no widzisz, jaka dobra mama:tak: a co za seriale ogladasz?:-)
 
Kasica,moge tylko wspolczuc i oczywiscie zdrowka i wytrwalosci ZYCZE.z facetami to tak jakos jest ze jak potrzebujemy najbardziej to oni sa zmeczeni,albo chorzy skad ja to znam..wrrrrr trzymaj sie kochana.

Optimistic buziaki dla Bartusia,no czas pedzi,zaraz moj 8 skonczy szok:szok:zdrowka na kolejne miesiace

Kemyt no akurat mnie to nie zszokowalo bo ostatnio to co mi sasiadka opowiedziala to mi kopara opadla i dlugo nic tego nie przebije,ale nawet nie chce Wam tego powtarzac,slowa 6 letniej dziewczynki:szok:
Jak na takiego maluszka jak Miki to ciekawe rzeczy slyszy w zlobku,takie sa realia :)dzieci teraz wszystko wiedza wczesniej niz my kiedys.

Paprotna ja ogarniam chate,musze doprowadzic wszystko do porzadku bo juz mnie szlak trafial jak gdzie nie poszlam to syf.
Plecy mi pekaja i ten brak czucia w palcach dobija mnie coraz bardziej,tak musze uwazac ze Wam mowie,a i tak czesto nie umiem dobrze utrzymac czegos.doprowadza mnie to do furii..wewnetrznej oczywiscie :)

Musze pozbierac rzeczy z zasiegu malego bo zniszczenia moga byc spore i gdzie ja to pochowam to ja nie wiem.

Wymyslilam ze zrobie zdjecie malemu Swiateczne i zrobie jako kartke Wielkanocna,ale czesto moje pomysly koncza sie tylko na checiach bo zrealizowac te moje pomysly to juz druga para kaloszy....jutro juz czwartek,a ja za kilka dni znowu jade i jak ja mam sie ze wszystkim wyrobic???

Dzisiaj dostalismy rachunek za prad za 2 miechy no jedyne 694 zl.
:szok: ta zima dala sie we znaki nie ma co..i najgorsze ze konca nie widac :wściekła/y:

Dzisiaj dla poprawienia chumoru kupilam sobie kieliszki do koniaku i wlasnie z M je podziwiamy,oczywiscie twierdzimy ze odrazu koniak lepiej smakuje :)
Ostatnio stwierdzilam ze jestem mega zaniedbana i zdaje sobie z tego sprawe a nic z tym nie robie,oczywiscie jak to ja gadam a wszysto idzie w powietrze..maly tak zaabsorbowal caly moj czas ze nic innego nie umiem zrobic jak nie jest to bardzo pilne,albo zwiazane z interesem.poprostu szkoda mi kazdej chwili straconej.nie wiem jak mam sobie to przetlumaczyc.na mysl o tym ze bede operowana i nie bede wiedziala co maly robi i bede 2 dni w szpitalu bez niego to az mi sie ryczec chce,bo to co innego niz jak jade po towar,zdecydowanie innego.

No to koncze bo tylko sie zdolowalam niepotrzebnie ,mam jeszcze przeciez czas na doly..

Kasica gratulacje zabkowe dla Patrysi:)


Spokojnej nocy dla wszystkich.
 
reklama
hejka,

co za noc, olaboga. Dziś też nie mogła zasnąc w nocy przez 2h, do tego pobudki co godzine i wstanie o 5:30:baffled: padam na pysk po prostu, a poszłam spać już o 21. JEscze wychodze do kuchni umyć butelki a tam kurde okno otwarte na oścież bo chyba za gorąco :wściekła/y: Szlag mnie trafił od razu. :wściekła/y:
Teraz siedzimy z Emilką, bawimy się i słuchamy Radia Bajki, co to Kasica kiedyś polecała :tak: ciekawe czy jej się spodoba. Coś mi sie już tu pokłada, bo też mało spała w nocy w sumie, niecałe 9h.

zuzaduza, a co z tym ząbkiem? Czuć tam coś?
A czucie w palcach to skutek nieodwracalny? Myslałam, że to jakoś przejdzie z czasem.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry