Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

paraduje w domu w pizamie, myslac za co by tu sie wziac, a za chwile bedzie poludnie...niedobrze...
Jak tak dalej pójdzie to pojadę do porodu w starej piżamie i z niemytym kołtunem na głowie....i znowu napiszą w gazetach o nieodpowiedzialnych matkach z marginesu społecznego
Wstalam o 7 przebralam lozko,zrobilam pranie,wynioslam je na dwor,posprzatalam w kuchni i poukladalam w szafce z lekami,mialam jeszcze pochowac te wieksze ciuszki dla Maciusia do pudla,ktore wczoraj zakupilismy pod lozeczko,zeby nie zajmowalay miejsca w szafce z rzeczami na teraz,ale niestety pomimo uzupelniania paliwa na biezaco,motorek sie popsul
i musialam sie na godzienke polozyc i gdyby nie to,ze sie umowilam kolezanka na internetowa pogaduche o 11 to bym jeszcze sie z lozka nie zwlokla:-(.Co do lazenia w pizamie,to u mnie standard,nawet pranie na dwor w pizamie wynioslam,mam nadzieje,ze nikt nie widzial.
Przypuszczam,ze porzadnie sie ubiore i zrobie cos ze soba,zeby ludzi nie straszyc dopiero jutro,jak bede musiala wyjsc do poloznej.
Dostał zastrzyki niestety :-( I przed chwilą musiałam go kłuć biedaka. Echhh, nie cierpię tego robić własnemu dziecku :-(Ale lepsze to niż latanie 2 razy dziennie do przychodni....