Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
w koncu komp naprawiony i moge sobie poklikac i poczytac co tu u Was. Teraz odnajduje sie w roli mamy,bolą mnie cycuchy od karmienia, wyćwiczyłam sie w zmianie pieluch i jakos dalej probuje uwierzyc ze juz jestem mamą-wszystko to do mnie jakos nie dociera....
. Trzymam za Was kciuki!!!!
My po lodach czekoladowych;-) Pychotka
A teraz się byczę! Należy mi się jeszcze odrobina spokoju;-) Potem z tego co widzę łatwo nie będzie:-)
No ale podobno już sama woda zmniejsza ból więc może nie będzie tak źle:-)
Jeszcze z czółka schodzi nam skóra, ale tam własnie nie stosowałam oliwki, tylko krem
także nadal czekam i stram sie nie panikować

niech wasze skarby smacznie śpią
,wiec twoja Florka tez pewnie polubi.
Dalam tylko ciala przy skurczach partych,bo juz nie chcialam kolejnej dawki tego epiduralu,bo polozna stwierdzila,ze juz szybko pojdzie,a to w sumie najbardziej bolalo i wcale szybko nie poszlo.Gdybym wiedziala,ze tak to boli to bym jeszcze 5 razy ten epidural wziela.W Polsce to jakos inaczej podaja,chyba w jednej dawce,a tu na raty,ale polecam i to baaardzo.Powodzenia
Za chwilę idę się wykąpać, później spokojne śniadanko i kawa, no i wyjazd. Mam nadzieję, że nie wrócę już do domku dzisiaj, w końcu moja gin ma dyżur i w razie czego będzie działać :-)
Trzymaj sie dzielnie i jak się rozkręci to daj znać. Co do zzo. Anestezjolog ze szpitala w którym będę rodzić wyjaśniał jak to jest. Zzo podaje się w partiach. Jedna dawka powinna trzymać do 1,5 godziny ale to zależy od organizmu. Sprawa bardzo indywidualna. Mówił tez, że starają się wycyrklować tak, aby na skurcze parte znieczulenia NIE BYŁO. Dlaczego? Bo ponoć kobiety się lekko rozleniwiają i w znieczuleniu to parcie trwa znacznie dłużej, co nie jest dobre ani dla mamy ani dla dzidzi. Czasami zdarza się tak, że znieczulenie na parciu nadal działa i wtedy szczęście dla mamy. Niestety z tego co wiem to niezłe wygi w tym szpitalu są i doskonale wiedzą jak zrobić tak, żeby parte szły "na żywca". Ech............cóż zrobić
Urodzić trzeba. my nadal CAŁE;-) Czujemy się wyśmienicie, a na weekend planujemy sprzątanie totalne. To już pewnie ostatnie przed pojawieniem się szkraba:-) Julka szaleje w brzuchu. Zastanawiam się, gdzie ona się mieści? Brzuch niewielki, a tydzień temu było ponad 3,5 kg dziecka. Ciekawe
Pozdrawiam z Krakowa i trzymam kciuki za kolejne rozpakowania:-)