andzia to super ze ok i sie uspokoilas
mi gardlo tez od dzis dokucza...
ja mam nadzieje najwieksza, ze uda mi sie dostac do wejherowa (tam gdzie rodzilam Jaska) bylo cudnie, 3 sale o baaaardzo wysokim poziomie, 3 polozna na 3 sale, 2 lekarzy do ciaglej dyspozycji, prysznic w kazdej sali, kibelek (oczywiscie wejscie do kibelka hehe jeden na jedna sale), jak dla mnie standard taki sam jak w prywatnej klinice gdzie mialam rodzicsynka (ciesze sie ze zrezygnowalam z tego pomyslu)
potem mamy sa 24h na dobe z malcami (chyba ze chca odpoczac) w 3 osobowych salach, jak maluch ma zoltaczke to zez nie zaieraja
za najwiekszy plus jednak uwazam, ze goscie (mi chodzi oczywiscie glownie o meza) moze byc na sali z mama i dzieckiem, moze tak samo opiekowac sie jak mama i nikt nie robi problemu
ne wyobrazam soebie po porodzie zeby nie wpuscili meza na sale, a dziecko moglby ogladac tylko w pokoju nworodka przez szybe
jak chce sie zobaczyc z mezem zabiera sie dziecko do "nocnika" i jedzie do sali odwiedzin... ja rozumiem ze bakterie itp, ale jak sie idzie do takiej swietlicy to te bakterie tez raczej sa ;-)
niestety ulubienie swietlic i pokojow odwiedzin jestw 3city dosc popularne, nie wiem jak w szpitalu na klinicznej, ale na zaspie i w wojewodzkim matka po porodzie musi sie gibac z dzieckiem przez pol oddzialu poto zeby tatus mogl popatrzec, a siedzenie na drewnianych krzeslach p porodzie chyba nie jest najprzyjemniejsze...